Nowy numer 42/2020 Archiwum

Taniej z miejskiego

Stalowa Wola powalczy z paliwowymi gigantami.

Miejski Zakład Komunalny, po przejęciu 1 grudnia br. Zakładu Miejskiej Komunikacji Samochodowej, zamierza umożliwić mieszkańcom tańsze tankowanie. W tym celu przymierza się do uruchomienia własnej stacji paliw. – To pozwoli na przełamanie pewnego monopolu stacji benzynowych w Stalowej Woli – twierdzi prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.

ZMKS ma już swoją stację paliw, ale nie jest ona dostępna dla mieszkańców. Na razie z jej oferty korzystać mogą przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na podpisanie umowy na tankowanie paliwa (Ceny  to 4,18 zł za olej napędowy i 4,11 zł za benzynę). A więc sporo taniej niż na stacjach komercyjnych w Stalowej Woli. Ale już niebawem stacja nie dość, że zostanie gruntownie przebudowana i unowocześniona, to otwarta dla każdego kierowcy. Paliwa będą tam sprzedawane niemal „po kosztach”.  W rezultacie należy się spodziewać zniżki cen również  u komercyjnych sprzedawców.

– Podziemna infrastruktura stacji, dostosowana do najnowszych wymogów prawnych, wykonana została już w 2012 roku. Teraz zmodernizować i trochę przesunąć należałoby już tylko jej część naziemną. Ale w które konkretnie miejsce, to już zależy od kilku czynników – mówi Anna Pasztaleniec, prezes MZK w Stalowej Woli.

Stacja paliw   Stacja paliw
Jej powstanie zapowiedział prezydent i zarząd MZK
Andrzej Capiga /Foto Gość

Tym najważniejszym jest dobra wola sąsiada, czyli spółki, która za płotem ZMKS-u ma grunt, gdzie stoją sklepy Pepco, Jysk czy Empik. Najlepszym rozwiązaniem, zdaniem dyrekcji MZK, byłoby udostępnienie na potrzeby stacji istniejącego już wjazdu od drogi krajowej.

 

 

Więcej szczegółów w pierwszym, noworocznym, papierowym wydaniu sandomierskiego GN (3 stycznia 2016.)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama