Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Sandomierski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Nasze media
    • RADIO eM
    • WIARA.PL
    • MAŁY GOŚĆ
    • PARAFIE
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
sandomierz.gosc.pl → Wiadomości z diecezji sandomierskiej → Pod końskim kopytem

Pod końskim kopytem przejdź do galerii

Gdyby nie pasja do koni nie wiadomo czy by się poznali. Bieszczadzki obóz w siodle dął początek znajomości, która przerodziła się w wielką miłość, małżeństwo i założoną rodzinę. Słuchając opowieści o drogach ich życia można śmiało powiedzieć, że znaleźli swoje miejsce na ziemi pod końskim kopytem.

Andrzej i Magdalena Bury  
Andrzej i Magdalena Bury
Gościniec Husarski w Rzeczycy Mokrej
ks. Tomasz Lis /Foto Gość

Andrzej Bury był jednym z pierwszych, którzy wraz z ojcem Karolem rozpoczęli odtwarzanie Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Wciągnięty przez ojca do grupy zbrojnych piechurów sandomierskich nie jeden raz z zazdrością patrzył na inne zespoły rekonstrukcyjne, w których jeźdźcy wyczyniali istne cuda na zwinnych koniach.

– Nie ukrywam, że zazdrościłem im tego kunsztu. Prezentowali się bardzo godnie i szykownie. Szczególnie grupa rekonstrukcyjna Andrzeja Kostrzewy z Warszawy. Oni potrafili oczarować swoją jazdą konną. Myśląc o odtwarzaniu grupy rycerskiej trzeba było pomyśleć o poznaniu tajników jady konnej i o samych rumakach. Bo cóż to za rycerz bez konia – opowiada Andrzej Bury.

Ułan ze skradzionym sercem

Gdy wyjechał na bieszczadzki obóz w siodle wiedział, że wróci już jako dobry jeździec ale nie założył, że ktoś skradnie mu serce. Podczas wakacyjnego czasu ułańskie serce podbiła młoda adeptka jeździectwa Magdalena. Już po roku wspólnie podjęli decyzję o wydzierżawieniu stajni w Mokoszynie, aby realizować wspólne pasje. Potem szukali miejsca na rodzinny dom i stajnię dla koni. W ciągu kilku lat z zaniedbanego dworku wydobyli piękny dom obok którego stanęła stajnia z prawdziwego zdarzenia.

– Gdy stanąłem tutaj pierwszy raz przyszły mi na myśl słowa piosenki braci Golców: „tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco” – opowiada Andrzej. Dziś funkcjonuje tutaj gospodarstwo agroturystyczne nazwane „Gościniec Husarski”.

Koński kurort

Na wybiegu w Gościńcu Husarskim w Rzeczycy Mokrej pod Sandomierzem od rana panuje ruch. Rumaki, które nocowały na wybiegu podbiegają do stajni.

– Nasze konie żyją w warunkach najbardziej zbliżonych do naturalnych. I chyba niektóre mimo słusznego już wieku są w doskonałej kondycji. Całe dnie, o ile nie pracują na padoku lub nie biorą udziału w pokazach, spędzają na wolnym powietrzu, na wybiegu. Jeśli tylko pozwala na to pogoda, to zostają tutaj na noc. To dla nich najzdrowsze – opowiada Andrzej Bury.

Od marca do października całe dnie spędzają na ogrodzonych żerdziami pagórkowatych wybiegach. – Koń potrzebuje ruchu i przestrzeni. Tego mają tutaj do woli. To im sprzyja. Widzimy to po nich. Są spokojne i zrównoważone. A to najważniejsze, gdy idą, aby pracować pod siodłem. Wtedy jesteśmy o nie spokojni – dodaje.

– Pośród naszych koni są te, od których rozpoczynaliśmy naszą stadninę, a które są już na przysłowiowej emeryturze oraz młodsze, te, które służą na pokazach rekonstrukcyjnych jak również i pracują w szkole nauki jazdy na padoku – opowiada Magdalena Bury. Najstarsza pośród nich jest klacz Elastyna, liczy sobie już 27 lat i to już można powiedzieć końska babcia. To ulubienica Magdaleny. Klacz Elastyna mimo swojego wieku jest uwielbiana przez dzieci, które właśnie na niej chcą uczyć się jazdy konnej.

Kłusem i stępa

Na padoku już ruch. Jedne wierzchowce czekają na jeźdźców inne już posłusznie spacerują pod wodzami młodych miłośników konnej jazdy.

– Na początku każdy, kto trafia do naszej szkółki jeździeckiej musi się zaprzyjaźnić z koniem i poznać jak o konia trzeba dbać. To uczy szacunku do zwierzęcia. W jeździe konnej nie chodzi o to by nauczyć się nad zwierzęciem dominować, ale z nim współpracować. Dlatego uczymy przybywające do nas dzieciaki i młodych jak czyścić konia, jak dbać o niego, jak go osiodłać oraz jak mu podziękować – wyjaśnia Magdalena Bury.

Potem dopiero zaczyna się przygoda na końskim grzbiecie. Dopiero po opanowaniu dobrze techniki jazdy i równowagi na koniu, młodzi jeźdźcy mogą ruszyć kłusem czy poskakać przez niewielkie przeszkody.

– Ważne w nauce jazdy jest dopasowanie konia do umiejętności jeźdźca oraz do jego charakteru. Konie tak samo jak ludzie też mają swoje charaktery. Jedne są bardziej dynamiczne inne spokojne. Ważne, aby jeźdźcie i koń dobrze się rozumieli i współpracowali wtedy nauka przychodzi niemal sama – dodaje z uśmiechem Magdalena.

Pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Sandomierskiego Gościa Niedzielnego

« ‹ 1 › »
Końska pasja

WIARA.PL DODANE 15.10.2015

Końska pasja

​Gościniec Husarski w Rzeczycy Mokrej. Zdjęcia: ks. Tomasz Lis /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..

ks. Tomasz Lis

|

GOSC.PL

publikacja 15.10.2015 13:25

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • ANDRZEJ BURY
  • JEŹDZIECTWO
  • KONIE

Polecane w subskrypcji

  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Gość Extra nr 03/2025
    Gość Extra nr 03/2025 Biblia Stary Testament
  • Gość Extra nr 04/2025
    Gość Extra nr 04/2025 Biblia. Nowy Testament.
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X