GN 24/2018 Archiwum

Detektyw na tropie

Był jednym z najbardziej poszukiwanych obrazów przez hitlerowców. Gdyby wpadł w ich ręce, jego los byłby przesądzony.

Obrazy „Hołd pruski” oraz „Bitwa pod Grunwaldem” niezwykle mocno uwierały władców III Rzeszy. Przypominały bowiem o ich przegranych. Właśnie temu pierwszemu dziełu mistrza Jana Piotr Duma poświęcił jeden z rozdziałów swej najnowszej książki „Tarnobrzeskie ślady”. – Jej geneza sięga ładnych kilkanaście lat wstecz, kiedy pod kierunkiem prof. Feliksa Kiryka pisałem pracę magisterską poświęconą historii Dzikowa. Przeglądając dokumenty Archiwum Dzikowskiego Tarnowskich, natrafiałem na różne informacje dotyczące wielu miejsc w Polsce związanych w jakiś sposób z Tarnobrzegiem – wyjaśnia Piotr Duma. – Ale chyba główną inspiracją stał się Chroberz, wieś w województwie świętokrzyskim, gdzie znajduje się zabytkowy kościół z renesansowym nagrobkiem Stanisława Tarnowskiego, autorstwa Jana Michałowicza z Urzędowa. To tam złapałem bakcyla tropienia tarnobrzeskich śladów.

Spacer po Krakowie

Efektem pasji Piotra Dumy jest pierwszy tom „Tarnobrzeskich śladów”, w całości poświęcony krakowskim miejscom związanym z Tarnobrzegiem i jego mieszkańcami. – Początkowo zamysł był inny, ale w końcu wspólnie z Piotrem Czempielem, autorem znakomitych zdjęć, uznaliśmy, że dla spójności i przejrzystości korzystniejsze będzie zamieszczenie krakowskich śladów w jednym tomie – mówi P. Duma. Wraz z książką możemy zatem odbyć spacer po najważniejszych miejscach Krakowa. Jest kościół Mariacki, gdzie znajduje się tablica poświęcona pamięci Walerii ze Stroynowskich Tarnowskiej, założycielki kolekcji dzikowskiej, pałace na Szlaku oraz przy ul. Sławkowskiej, Pałac pod Krzysztofory, czyli siedziba Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, a także Sukiennice i sam Wawel. – Z Wawelem wiąże się kilka wydarzeń, w tym dwie przepiękne uroczystości zaślubin w tamtejszej katedrze – Zofii Zamoyskiej i Jana Dzierżysława Tarnowskiego oraz jego syna Zdzisława z Zofią Potocką – opowiada autor książki.

Wawelskie tajemnice

Piotr Duma odszukał i przytoczył w całości artykuły poświęcone obu ślubom, które ukazały się w ówczesnej prasie codziennej, „Czasie” oraz „Gazecie Lwowskiej”. Opisy wręcz kipią od wielkich nazwisk pierwszych rodów polskich. – Ale Wawel to także miejsce kilkumiesięcznego uwięzienia Stanisława Tarnowskiego, przyszłego profesora, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego – dodaje autor. – W kaplicy Batorego ponadto znajduje się nagrobek Gabriela Tarnowskiego, syna założyciela Tarnobrzega. A w murze tzw. cegiełkowym, biegnącym wzdłuż wejścia prowadzącego na wzgórze od strony ul. Kanoniczej, można zobaczyć cegiełki z nazwiskami Tarnowskich oraz mieszkańców Tarnobrzega, którzy postanowili swoimi datkami wesprzeć dzieło odbudowy narodowego skarbu. W tamtejszym oddziale Archiwum Narodowego przechowywane jest ponadto Archiwum Dzikowskie Tarnowskich.

Artysta i uczony

Ciekawostkę stanowią rozdziały przybliżające przyjaźń, jaka połączyła prof. Stanisława Tarnowskiego oraz mistrza Jana Matejkę, a której wyrazem były obrazy ofiarowane przez malarza uczonemu przyjacielowi. Ten zaś odwdzięczył mu się pierwszą biografią, napisaną zaledwie cztery lata po jego śmierci. Matejko zresztą nie tylko obdarzał przyjaciela swymi pracami. Najpiękniejszym i bodaj najtrwalszym prezentem (część obrazów ofiarowanych zaginęła) było umieszczenie profesora wśród bohaterów „Hołdu pruskiego”. Jego twarz ma hetman Jan Amor Tarnowski. A skoro mowa o obrazie, to warto się wczytać w sensacyjną wręcz opowieść o wojennych losach płótna i poświęceniu wielu osób w jego uratowanie.

Arcygoście

Panie zapewne z przyjemnością przeczytają opisy życia ówczesnych elit krakowskich, w tym wspaniałego rautu, wydanego w 1887 r. w Pałacu na Szlaku przez Różę z Branickich i Stanisława Tarnowskich, na cześć arcyksięcia Rudolfa Habsburga, następcy tronu Austro-Węgier, i jego żony Stefanii. Wizyta arcyksięstwa w Krakowie odbyła się zaledwie na półtora roku przed dramatycznymi wydarzeniami, jakie rozegrały się 30 stycznia 1889 r. w zamku Mayerling, w wyniku których życie stracili i Rudolf, i jego kochanka, baronówna Maria Vetsera. Relacja „Czasu” z krakowskiego rautu wręcz skrzy się od złota, brylantów i szmaragdów, które zdobiły głowę i szyję arcyksiężnej.

Niepokorne mniszki

Podążając śladami Tarnowskich, autor trafił także do klasztoru mniszek zakonu kaznodziejskiego, czyli sióstr dominikanek kontemplacyjnych, znajdującego się na Gródku. Zanim jednak powstał tam klasztor ufundowany przez Annę Lubomirską, przez ok. dwa wieki stała w tym miejscu siedziba Leliwitów. – W XIX w. mniszki odwiedziła Matka Kolumba Białecka, która przybyła na Gródek z misją rozjemczą – opowiada Piotr Duma. – Pomiędzy siostrami a generałem zakonu dominikańskiego doszło do sporu. Wywołała go decyzja przełożonego, przywracająca zawieszoną wcześniej ścisłą klauzurę, na co dominikanki nie chciały się zgodzić. Perswazje i modlitwa matki Kolumby jednak poskutkowały. Tej informacji w książce niestety czytelnicy nie znajdą, natrafiłem bowiem na nią przed kilkoma dniami. W planach obu panów Piotrów jest jeszcze wydanie dwóch tomów. W drugim znajdą się ślady pozostawione m.in. w Chrobrzy, Lublinie, Urzędowie, Warszawie, Nysie, Chodlu. Trzeci zaś będzie w całości poświęcony kopiom cudownego obrazu Matki Bożej Dzikowskiej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma