Nowy numer 4/2021 Archiwum

Zagadka wyjaśniona

Z upływem czasu znajomość symbolicznego znaczenia przedmiotów, kolorów, zwierząt zanikała, aż stała się zupełnie niezrozumiała. Tak też rzecz się miała z cudownym obrazem Matki Bożej Dzikowskiej.

Rozgryzienia jego biblijnej symboliki podjął się o. Andrzej Bielat OP z tarnobrzeskiego klasztoru ojców dominikanów. – Nasi bracia z XVII w. doskonale znali dawne legendy i dlatego nazwali Dzikowską Panią Różą Jerychońską.
Efektem jego dociekań jest jeden z rozdziałów książki „Róża Jerychońska i jej czciciele”, której promocja odbyła się przed kilkoma dniami w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. dr. Michała Marczaka w Tarnobrzegu. – Przez lata poznanie szczegółów umieszczonych przez XVI-wiecznego malarza flandryjskiego, będącego autorem wizerunku, uniemożliwiała srebrna sukienka zakrywająca obraz. Dopiero karkołomna decyzja ówczesnego przeora o. Macieja Złonkiewicza, który w 2000 r. po powrocie obrazu z konserwacji zdecydował, że sukienka nie zostanie ponownie zamontowana, tylko zawiśnie jako wotum na bocznej ścianie prezbiterium, umożliwiła nam wszystkim ujrzenie pełnego wizerunku – mówił o. Andrzej Bielat.
Wierni ujrzeli wówczas całe bogactwo przekazu XVI-wiecznego nieznanego mistrza, niestety, niewiele z tego rozumiejąc. Pełne wyjaśnienie symboliki obrazu, przedstawiającego Świętą Rodzinę, można wreszcie znaleźć w rozdziale „W drodze z Raju do Nieba” autorstwa tarnobrzeskiego dominikanina. Zawarł w nim także legendę odnoszącą się do określenia „Róża Jerychońska”, którym w XVII stuleciu nazwali Dzikowską Matkę Bożą ówcześni jej opiekunowie – ojcowie dominikanie. 


Zainspirował Sienkiewicz


– Długo nie mogłem rozgryźć owej róży – opowiadał o. Bielat podczas promocji swej książki. – Dopiero przeglądając listy Sienkiewicza, w związku z przygotowywaną pracą na temat „W pustyni i w puszczy”, natrafiłem w jednym z nich na wzmiankę, iż udając się do Ziemi Świętej, musi przywieźć kilka sztuk róży jerychońskiej i jedną z nich ofiarować Deotymie w podziękowaniu za piękne opisanie legendy o tej roślinie. I tak via Sienkiewicz przez Deotymę dotarłem do owej starej legendy opowiadającej dzieje kwiatu, którą przytoczyłem w książce.
Publikacja opracowana przez o. Andrzeja zawiera ponadto artykuł o. Tomasza Martynelisa OP omawiający symbolikę i historię ołtarza głównego w sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej. Pozostałe teksty wybrane przez autora pochodzą z druków ulotnych, rękopisów wyszukanych w rodzinnych archiwach. – Chodziło o utrwalenie ich – wyjaśniał o. Bielat. – Część z nich jest znana, ale wiele uległo całkowitemu zapomnieniu, jak choćby wiersze Ferdynanda Kurasia czy wystąpienie prof. Stanisława Tarnowskiego na Kongresie Mariańskim, który odbył się niedługo po koronacji obrazu Matki Bożej Dzikowskiej w 1904 roku. Uświadamia nam ono, jak niewiele zmieniło się przez te ponad 100 lat, jakie upłynęły od czasu powstania jego tekstu – podkreślił autor książki.


Historyja i film


W publikacji oprócz wspomnianych już tekstów można znaleźć przepiękny wiersz-modlitwę Wojciecha Wiącka, liryki jego córki Marii Kozłowej, a także wnuczki Doroty Kozioł. Ponadto również w wierszowanej formie zamieszczona została „Historyja Cudownego Obrazu Matki Bożej” autorstwa Adama Wójcika-Łużyckiego, napisana specjalnie na inscenizację z okazji 100-lecia koronacji obrazu oraz odsłonięcia pomnika Bartosza Głowackiego, która została wystawiona 11 września 2004 roku. Z zainteresowaniem zapewne czytelnicy podejdą do rozważań maryjnych papieża Franciszka oraz św. Jana Pawła II, mające właściwie formę modlitewnych medytacji.
Dużym walorem książki są także archiwalne zdjęcia, nigdzie dotąd niepublikowane, pochodzące z prywatnych archiwów Zbigniewa Milarskiego, rodziny Słomków, Krzysztofa Watracza, Tadeusza Zycha, Anny i Wojciecha Żarowów oraz ze zbiorów Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.
Promocję książki poprzedził film „O Cudownym Obrazie Matki Bożej Dzikowskiej” zrealizowany przez Katolicką Telewizję Serbinów, według scenariusza o. Andrzeja Bielata oraz Krzysztofa Zuby. Półgodzinny dokument poświęcony jest w dużej mierze opowieści o symbolice obrazu snutej przez dominikanina.
– Z o. Andrzejem znamy się od lat. Kiedy zatem wspomniał, że pracuje nad książką o wizerunku Dzikowskiej Pani, zrodziła się myśl, że może warto nakręcić także film – kulisy powstania dokumentu wyjawił Krzysztof Zuba. – Pomysł powstał na przełomie bieżącego i ubiegłego roku. Do realizacji przystąpiliśmy w maju, a w sierpniu pracowaliśmy nad montażem. W trakcie tworzenia scenariusza wspólnie z o. Andrzejem postanowiliśmy jego opowieść o symbolice obrazu przepleść wierszami zamieszczonymi w książce, które zgodzili się wyrecytować Agata Tarnawska, Katarzyna Wiśniewska i Witold Wiśniewski. Zaś na organach pieśni poświęcone Matce Bożej Dzikowskiej zagrał Michał Rychel.
Jeżeli ktoś nie miał okazji obejrzeć filmu w Telewizji Serbinów, może zobaczyć go na stronie internetowej tarnobrzeskich Rycerzy Kolumba (adres: http://www.rycerzekolumba.tbg.net.pl/) lub na portalu YouTube pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=FWzTRj0AUqs


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama