Nowy numer 3/2021 Archiwum

Smacznie, zdrowo i witaminowo

Tak było podczas obchodów Europejskiego Święta Jabłka, które odbyło się w jednej z najbardziej prężnych gmin sadowniczych na Sandomierszczyźnie.

Sadownicy przyznają, że zbiory są dopiero na starcie. – Jednak już dziś dziękujemy Bogu za to, że pobłogosławił plonom. Mimo suszy owocowe zbiory zapowiadają się dobrze. Jabłek i innych owoców nie powinno zabraknąć – zapewnia Kazimierz Wilk, sandomierski sadownik. Owocowe święto rozpoczęło się od Mszy św. dziękczynnej w miejscowym kościele. Podczas kazania ks. Stanisław Czachor, diecezjalny duszpasterz rolników, mówił o współczesnych wyzwaniach, przed jakimi stają ludzie pracujący na roli i w sadach. Podkreślił także potrzebę trwania przy religijnych wartościach w obliczu zmieniającego się świata. Podczas darów ofiarnych sadownicy przynieśli wieniec dożynkowy w kształcie jabłka, kosze pełne tegorocznych owoców oraz bochen chleba.


Po wspólnej modlitwie dalsza część sadowniczego święta odbyła się na placu targowym, gdzie zorganizowano wystawę sprzętu rolniczego oraz prezentację lokalnych produktów i regionalnych przysmaków. W trakcie imprezy odbyły się mistrzostwa w piciu soku jabłkowego oraz konkurs na najlepsze ciasto z jabłkami. Podczas części obrzędowej gospodarze dożynek wręczyli wójtowi symboliczny bochen chleba, natomiast kapela i zespół ludowy ośpiewały kosz z owocami. Na scenie zaprezentowali się młodzi artyści, którzy zatańczyli staropolskiego poloneza.
Na niezliczonej liczbie stoisk wyłożono owoce, warzywa, czyli wszystko to, co najlepsze na ziemi sandomierskiej. – Zbiory jabłek w sadach zapowiadają się dobrze. Susza w naszym rejonie aż tak bardzo nie wpłynęła na jakość tegorocznych owoców. Jabłka są w dobrej kondycji i mają odpowiednią jędrność – podkreśla Leszek Bąk, prezes grupy producenckiej „Owoc Sandomierski”. – Wielu producentów, jak co roku, martwi się zbytem owoców i ceną, jaką zaoferuje rynek. Jako sadownicy potrzebujemy przede wszystkim dobrej reklamy naszych owoców. Przed 2001 rokiem w naszym kraju spożycie jabłek było na poziomie około 26 kg na osobę, dziś jest to tylko 14 kg. Jeśli jabłko stanie się na nowo owocem popularnym wśród Polaków, to nie potrzebujemy aż takich szerokich rynków zagranicznych. Ubiegły rok pokazał, jak wiele można zrobić, aby była „moda na jabłko”. Trzeba dodać, że nasze sandomierskie jabłko należy do elity nie tylko wśród owoców w Polsce, ale także i na rynkach zagranicznych – dodaje Leszek Bąk. 
Jabłkowe święto zakończyły koncert muzyczny i wspólna zabawa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama