Po tym jak zabrzmiał pierwszy dzwonek okazało się, że wielu sześciolatków otrzymało odroczenie od obowiązku szkolnego. Przez całe wakacje rodzice niemal szturmowali poradnie psychologiczno-pedagogiczne, aby przebadać swoje pociechy czy spełniają kryteria rozwojowe, aby zasiąść w szkolnych ławach. Tym razem statystyka zaskoczyła wszystkich.
W świętokrzyskich powiatach różnie się to przedstawia. Są miejsca (Kielce 26 proc., Staszów-Połaniec 23 proc), gdzie niemal, co czwarty sześciolatek nie poszedł pierwszego września do pierwszej klasy tylko wrócił do przedszkola, ale i takie gdzie liczba odroczeń sięga tylko kilku procent (Ostrowiec Świętokrzyski 7, 5 proc). Kuratorium i dyrektorzy szkół podstawowych szukają przyczyny tak wielu odroczeń maluchów od obowiązku szkolnego.
Padają pytania czy przedszkola dobrze przygotowują maluchy do startu w szkole? Dyrektorzy tych placówek zgodnie twierdzą, że przedszkolaki realizują podstawę programową, która w pełni przygotowuje dzieci do rozpoczęcia nauki. Gros dzieci, które dzieciństwo spędza w domu i stamtąd prosto startuje w szkolne ławy bez problemów radzi sobie od pierwszych dni edukacji.
Wielu rodziców w Staszowie twierdzi, że szkoły nie są przygotowane, aby zapewnić dzieciom dobrą opiekę po zakończeniu zajęć szkolnych. Według nich świetlice mają być za małe dla dużej grupy dzieci i dysponują niewystarczającą opieką.
Psychologowie w Sandomierzu potwierdzają, że maluchy coraz częściej boją się separacji od rodziców czy mają problemy z radzeniem sobie w grupie rówieśniczej. Jednak te powody przecież z czasem mijają i niejeden maluch, po kilku dniach płaczu, odkrył jak fajna jest szkoła i cała klasa kolegów.
Trzeba przyznać, że to rodzice wiedzą najlepiej jak rozwija się ich dziecko. Jednak często ich nadopiekuńczość i przesadna troska sprawia, że maluchowi trudno zaakceptować szkolne obowiązki i wejście w szkolną społeczność.
Szkoła nie jest przecież po to by robić krzywdę dziecku, ale aby otworzyć go na świat, który nie zamyka się w bezpiecznych domowych ścianach. Odwagi! Szkoła jest dla dzieci, a dzieci dla szkoły.








