Nowy numer 42/2020 Archiwum

Wały i poldery

Grube miliony popłyną od przyszłego roku
na zabezpieczenia przeciwpowodziowe w naszym regionie.

Na ten temat dyskutowali tarnobrzescy samorządowcy, posłowie oraz Stanisław Huskowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, odpowiadający m.in. za zarządzanie kryzysowe.
Do wizyty wiceministra w regionie, w tym w Tarnobrzegu, doszło z inicjatywy posła Mirosława Pluty. – Zaprosiłem pana ministra m.in. po to, by podziękować za kilkadziesiąt milionów, które otrzymał Tarnobrzeg i powiat na usuwanie skutków powodzi – mówił parlamentarzysta. – Ale głównym celem dzisiejszego spotkania jest wypracowanie i uzgodnienie konkretnych rozwiązań.
Minister, zabierając głos, podkreślił, że zabezpieczenie przed żywiołem i usuwanie skutków powodzi leżą w gestii ministerstwa przez niego reprezentowanego. Na ten cel każdego roku w budżecie państwa znajduje się 1 mld zł. Podkreślił również, że mimo formalnego zlikwidowania programu zabezpieczenia górnej Wisły przed powodzią zadania w nim przyjęte są nadal realizowane.

Odejście od programu wymusiła na polskim rządzie Komisja Europejska, nakazująca przyjęcie tzw. jednolitego sposobu gospodarowania wodami i ochroną przeciwpowodziową. – Unia zaleciła odejście od sektorowego traktowania rzeki i dorzeczy, czyli osobno: górnej, środkowej i dolnej części, na rzecz patrzenia całościowego – podkreślił minister Huskowski.
W ramach starego programu kończony jest obecnie trzeci etap zadania „Trześniówka”, czyli umacnianie wałów i brzegów tejże rzeki. Projekt wart 20 mln zł ma być ukończony w tym roku. W przyszłym natomiast rozpocznie się realizacja nowego programu obejmującego zabezpieczenie dorzeczy Wisły i w mniejszym stopniu Odry. Rząd na ten cel przeznaczy 1,2 mld euro, które pochodzą z budżetu centralnego, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz kredytu udzielonego przez Bank Światowy i Bank Rozwoju Rady Europy. Na przebudowę i wzmocnienie wałów wiślanych na obszarze powiatu tarnobrzeskiego zostanie przeznaczonych 23 mln euro. Kolejne 40 mln euro pochłonie budowa polderów oraz zbiorników retencyjnych na dopływach Wisły – Rabie, Wisłoce, Dunajcu, Serafie.
Podczas spotkania poruszono kwestie polderów, przeciw usytuowaniu których protestują m.in. mieszkańcy Baranowa Sandomierskiego. – Obecnie jesteśmy na etapie planowania ich rozmieszczenia – zauważył Mirosław Pluta. – Dlatego należy się dobrze przyjrzeć, czy ich umiejscowienie jest sensowne. Chodzi o to, by nie zagrażały, nie utrudniały życia mieszkającym w ich pobliżu ludziom. Np. burmistrz Baranowa Sandomierskiego, w którym mają powstać trzy poldery, poprosił o przesunięcie jednego z nich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama