Nowy numer 47/2020 Archiwum

Cztery łapy i nos na służbie

W wielu wypadkach niezastąpione pozostają policyjne psy, które pomagają w codziennej pracy funkcjonariuszom.

Do najważniejszych zadań wykonywanych przez policjantów przy pomocy służbowych psów należy patrolowanie ulic, zapewnianie bezpieczeństwa i porządku publicznego na imprezach masowych, tropienie śladów przestępców i osób zaginionych, przeszukiwanie terenu, wyszukiwanie narkotyków czy materiałów wybuchowych. Policyjne psy służą także do konwojowania i zatrzymywania osób niebezpiecznych – tłumaczy asp. Jacek Kulita, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.

Zawsze gotowe

Miejscowa komenda dysponuje dwoma czworonogami, które pełnią tutaj służbę niemal 24 godziny na dobę. W specjalnych kojcach połączonych z wygodnym wybiegiem na wezwanie do akcji czekają dwa owczarki niemieckie: pies Cero i suczka Iza. Pieczę nad nimi sprawują dwaj specjalnie do tego przeszkoleni funkcjonariusze: starszy aspirant Dariusz Wziątek i starszy sierżant Arkadiusz Nartowski. – Bardzo lubię zwierzęta, więc wyraziłem chęć i gotowość do tego typu pracy. Po zakwalifikowaniu zostałem skierowany na szkolenie do ośrodka przy Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach – opowiada starszy sierżant Arkadiusz Nartowski.

To właśnie tam swoje przygotowanie i szkołę służby w policji przechodzi każdy czworonożny funkcjonariusz. Pośród psich kandydatów przeważają owczarki niemieckie, ale nie brakuje także owczarków belgijskich, labradorów, rottweilerów, terierów walijskich czy foksterierów i nowofundlandów. Aby pies mógł rozpocząć szkolenie, musi przejść wiele badań i otrzymać specjalną kwalifikację, która potwierdza jego możliwości. – Moim zadaniem było wyszkolenie psa patrolowo-tropiącego. Do takiej służby najlepiej nadają się owczarki niemieckie. W ośrodku szkoleniowym spośród grona kilku psich kandydatów wylosowałem uroczą suczkę Izę, z którą rozpocząłem długi i żmudny czas tresury – dodaje sandomierski przewodnik.

Wspólne szkolenie

Podczas półrocznych zajęć policjant i pies poznają siebie nawzajem i wypracowują wzajemne relacje. Ponadto pies musi opanować posłuszeństwo, reagowanie na konkretne komendy. – Iza jest młodym zwierzęciem, ma dopiero dwa lata. Dlatego pierwsze etapy nauki były prowadzone przez zabawę. Okazała się psem bardzo dynamicznym i żywiołowym. Szybko opanowała dyscyplinę. Trochę trudniej było przy nauce tropienia. Tego zadania pies musi nauczyć się poprzez powtarzanie czynności poszukiwawczych, za które jest nagradzany smakołykiem lub zabawą. Podejmowana przez niego praca musi mu się kojarzyć z czekającą go nagrodą, wtedy podejmuje ją chętnie i skrupulatnie wykonuje powierzone zadanie – wyjaśnia sandomierski policjant. Po półrocznym szkoleniu psy wraz z przewodnikami przechodzą egzamin kwalifikujący czworonoga do pracy w wyznaczonym zakresie służby.

Codzienne szukaj i trop

– Po szkoleniu zaczyna się zwyczajna służba. Naszym zadaniem, jako funkcjonariuszy-przewodników, jest dbanie o psa, prowadzenie z nim nieustannych szkoleń i codzienna praca patrolowa. Oprócz tego, gdy zachodzi potrzeba, przewodnik jest wzywany wraz z czworonogiem do prowadzenia zadań tropiących. Takie wezwanie może przyjść o każdej porze, więc tak naprawdę nasza służba polega na gotowości 24 godziny na dobę – opowiada starszy sierżant Arkadiusz Nartowski. Każdego ranka policyjny przewodnik sprawdza kondycję psa, karmi go i dba o podopiecznego. Potem razem wyruszają na patrol lub przystępują do codziennych ćwiczeń. – Iza uwielbia zabawę i obecność pośród ludzi. Dlatego często zabierana jest na policyjne spotkania prewencyjne do przedszkoli i szkół, gdzie stanowi nie lada atrakcję. Dzieci uwielbiają ją głaskać i poklepywać – opowiada z uśmiechem sandomierski funkcjonariusz. – Często jesteśmy obecni na meczach piłkarskich, gdzie pełni ona bardziej rolę psychologiczną. Policjant z psem wprowadza dużo spokoju nawet pośród mocno awanturujących się pseudokibiców – opowiada Arkadiusz Nartowski. Każdy pies policyjny jest także szkolony, by bronić swojego przewodnika. Sandomierscy czworonożni funkcjonariusze mają już w swoich kartotekach wiele sukcesów. Kilkakrotnie wytropili przestępców, odnaleźli porzucone przez złodziei skradzione mienie lub ukryte skrupulatnie dowody przestępstwa, dzięki którym policjanci mogli błyskawicznie ująć sprawców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama