Od kilkunastu lat pośród wielu szlaków wyznaczanych dla turystów i pielgrzymów pojawiają się trasy piesze i rowerowe oznaczane symbolem muszli. To powrót do średniowiecznej tradycji pielgrzymowania do sanktuariów i kościołów św. Jakuba. W czasach, gdy pielgrzymowanie do Santiago de Compostela przeżywało swój rozkwit, powstawały także lokalne szlaki pątnicze dla tych, którzy nie mogli się wybrać do hiszpańskiego sanktuarium.
W średniowieczu, gdy tworzyła się struktura administracyjna kościoła w Polsce, wiele świątyń otrzymało jako swojego patrona św. Jakuba Apostoła, gdzie od początku wprowadzano kult jego osoby. Na doroczne uroczystości odpustowe przybywali wtedy pielgrzymi z całej okolicy. Z czasem popularne stało się także pielgrzymowanie trasą, na której odwiedzano poszczególne świątynie świętego Jakuba.
– W województwie świętokrzyskim znajduje się 12 kościołów, które nosiły i nadal noszą wezwanie św. Jakuba Apostoła. Są to świątynie w Bogucicach, Chlewicach, Ciernie, Mieronicach, Opatowcu, Piekoszowie, Probołowicach, Sędziejowicach, Szczaworyżu, Stanowiskach, Kotuszowie i Sandomierzu. Miejscowości związane z postacią św. Jakuba charakteryzują się różnorodnością i bogactwem dziedzictwa przeszłości nawet w ograniczeniu się do tematyki dotyczącej tylko świętego apostoła – wyjaśnia Cezary Jastrzębski, regionalista świętokrzyski.
Kotuszowska przystań
Jakubowa pielgrzymia muszla, umieszczona na kotuszowskiej świątyni w 1999 r., informuje wędrowców, że kościół leży na małopolskim szlaku jakubowym. – Wmurowanie znaku było oficjalnym przystąpieniem naszej parafii do uczestnictwa w projekcie ożywienia kultu św. Jakuba oraz odtworzenia tradycji pielgrzymowanie do miejsc z nim związanych – wspomina ks. Jerzy Sobczyk, proboszcz parafii.
Sam kilka lat temu wyruszył na hiszpański szlak, by poznać klimat jakubowej trasy. Dziś wraz z wieloma osobami z całej Polski próbuje propagować takie pielgrzymowanie. – Nasza parafia opiekuje się częścią szlaku prowadzącego z Tarnobrzega przez Sandomierz, Klimontów, Kotuszów, Szczaworyż, Wiślicę, Więcławice do Krakowa. To przepiękny Małopolski Szlak Jakubowy prowadzący przez Sandomierszczyznę, Ponidzie aż po wyżynę Krakowską – dodaje proboszcz.
Pątnicy po polskich szlakach pielgrzymują pieszo, rowerem, a nawet konno. W parafialnej księdze pielgrzymów pośród 177 zanotowanych wędrowców jest Anglik, Włoch i Hiszpan. – Nie zawsze wybór szlaku jest dyktowany motywami religijnymi. Ludzie wędrują także tą trasą z motywów kulturowo-krajoznawczych, ale odwiedzając liczne kościoły, często odnajdują osobistą drogę do Boga – dodaje ks. J. Sobczyk.
Pierwsze wzmianki o kotuszowskiej parafii odnotowane są w spisie beneficjów z 1326 r. Zapis wspomina o proboszczu Pawle i drewnianej świątyni. Nadanie kościołowi jako patrona św. Jakuba świadczy, że również w Polsce w tym okresie jego kult był bardzo żywy. W ciągu wieków istniały dwie drewniane świątynie, które, niestety, pochłonęły pożary. Drugi spłonął podczas reformacji. W pobliżu były silne ośrodki ariańskie i luterańskie, do których należał Lanckoroński – kasztelan radomski. Najechał on kotuszowską parafię, kościół ograbił i spalił. Jego wnuk po powrocie na łono Kościoła w akcie ekspiacji za grzechy dziadka ufundował murowaną świątynię. Niestety, historia i tego była tragiczna, został dotkliwie zniszczony podczas ostatniej wojny. – Gdy przechodził tędy front w 1944 r., zniszczył okoliczne wioski i kościół. Dopiero po wojnie dzięki staraniom ks. Antoniego Sobczyka parafia zdołała go odbudować i wyposażyć – wspomina pan Józef. Na terenie parafii znajdują się piękne tereny rzeki Hańcza i zalew wodny, co sprawia, że okolica jest atrakcyjna turystycznie.
Sandomierskim szlakiem
Niemal co roku jakubowym szlakiem z Sandomierza do Kontuszowa ruszyła jednodniowa, rowerowa pielgrzymka organizowana przez parafię świętego Jakuba w Kotuszowie. Grupa dzieci, młodzieży i dorosłych po modlitwie w kościele św. Jakuba w Sandomierzu wyruszyła w ok. 60-kilometrową trasę, która oznaczona symbolami muszli i żółtymi strzałkami prowadzi przez sandomierskie sady, piękne lasy, obok zabytków naszej diecezji i miejscowości: Świątniki, Klimontów, Rybnicę, Smerdynę, Wiśniową do Kotuszowa.
Droga Jakubowa z Sandomierza do Kotuszowa jest częścią Małopolskiej Drogi Jakubowej z Sandomierza do Krakowa, odbudowanej i oznaczonej kilka lat temu. Szlak ten jak i odnawiana tradycja pielgrzymowania jest częścią dawnego zwyczaju pielgrzymowania z całej Europy do grobu świętego Jakuba w Santiago de Composteli, w hiszpańskiej Galicji. - W Księdze Pielgrzymów przy naszej parafii w Kotuszowie w tym roku odnotowanych jest 65 osób. Nie wszystkich udaje się zapisać. Można powiedzieć, że szlak jakubowy odżywa i przyczynia się do umocnienia wiary, więzów z Kościołem, kultu świętego Jakuba i do poznania tej ziemi i historii ludzi tu żyjących – komentuje ks. Jerzy Sobczyk, proboszcz kotuszowskiej parafii. Centralne uroczystości odpustowe ku czci św. Jakuba w Kotuszowie odbędą się 25 lipca b.r. na Mszy św. o godz. 12.00. Dopełnieniem religijnego świętowania jest pokaz ogni sztucznych zatytułowany „Święty Jakub z Pola Gwiazd” i nawiązuje on do tradycji odnalezienia miejsca grobu patrona w Santiago.
– Obserwuję z roku na rok zwiększający się ruch pielgrzymkowy drogami św. Jakuba w Polsce. To polskie „camino” jest pewną alternatywą europejskiego szlaku, który od ponad tysiąca lat prowadził pątników do grobu apostoła w Santiago de Compostela. Bł. Jan Paweł II mówił, że właśnie na tych szlakach rodziła się tożsamość Europy. Może powrót na pątnicze szlaki jest jednym ze sposobów na przypomnienie o naszych chrześcijańskich korzeniach? – dodaje ks. Sobczyk.









