Nowy numer 31/2020 Archiwum

Serce dla parafii

„Ten kraj wyda dużo powołań do sercanów”, to były słowa ks. Leona Dehona, gdy przejeżdżał przez Polskę w drodze do Finlandii. Nie mylił się. Po latach polscy sercanie prowadzą wiele dzieł miłosierdzia i wysyłają licznych misjonarzy.

Tak naprawdę to mało brakowało, a zostałbym dominikaninem. Do sercanów trafiłem dzięki siostrom józefitkom, które pracowały w mojej rodzinnej parafii. Dostałem adres do ks. Styki, który jako jeden z pierwszych był animatorem powołaniowym. Utrzymywaliśmy kontakt, wziąłem udział w rekolekcjach powołaniowych i byłem pewien, że chcę wstąpić do sercanów. Nie były to jednak łatwe czasy i dla pozoru pod koniec szkoły średniej złożyłem papiery do szkoły hotelarskiej, jednak po maturze zapukałem do furty sercańskiego seminarium – opowiada ks. Kazimierz Kowalczyk, z denkowskiej parafii.

Wspólnotowa siła

Sercanie przybyli do Ostrowca na początku lat siedemdziesiątych. Parafianie wiedzą, że ich księża nie tylko z nazwy są sercanami. Oni mają serce dla każdego. Od kilku lat dokładają starań, aby budować nowy obraz parafii, która ma być jedną wielką rodziną. – Realizując charyzmat naszego zgromadzenia, zachęcamy naszych parafian do codziennej ado- racji Najświętszego Sakramentu, która odbywa się po Mszy św. Wraz z parafialnymi wspólnotami sercańskimi prowadzimy czuwania i modlitwy wynagradzające. Nie jest to działanie spektakularne, ale duszpasterstwo polega nie tylko na efektownych akcjach. Dziś coraz więcej osób szuka wspólnot, których zadaniem jest po prostu modlitwa jako element ewangelizacji – tłumaczy ks. Adam Gucwa, proboszcz parafii. W parafii działa prężnie Sercańska Wspólnota Świeckich, do której należy blisko pięćdziesiąt osób. – To właśnie ta grupa wspomaga nas w realizacji idei wynagrodzenia, która jest podstawą charyzmatu naszego zgromadzenia. Ich codzienna, może mało widoczna, modlitwa jest wielkim duchowym bogactwem, wspomagającym całe nasze duszpasterstwo. Każda z tych osób codziennie poświęca dowolny czas na osobistą modlitwę wynagradzającą – dodaje proboszcz.

W duchu księdza Dehona

Ważnym polem działalności sercanów jest posługa pośród młodych. W parafii rozwija się grupa Ruch Sercański Młodych. – Nie jest dziś łatwo zachwycić młodych Bożą miłością, gdyż wielu spośród nich nie doświadczyło miłości w rodzinach czy pośród rówieśników. Coraz więcej naszych młodych parafian decyduje się na uczestnictwo w corocznych ogólnopolskich spotkaniach Sercańskich Dni Młodych. Doświadczenie wspólnoty młodych ludzi zakochanych w Chrystusie pomaga im odkryć tę miłość, którą zostali ukochani przez Boga. Jest to dobry zaczątek odnowy naszej wspólnoty – podkreśla ks. Adam. Posługa wśród młodych to jedno z zadań, jakie zlecił sercanom założyciel ks. Leon Dehon, który jako młody kapłan posługiwał pośród francuskich robotników i zaniedbanej młodzieży z rodzin pracowniczych. – Obserwując i doświadczając wielkiej niesprawiedliwości, która dotykała rzesze robotników i ich rodziny w okresie rozwoju industrialnego Francji, ks. Leon podjął inicjatywę wynagrodzenia Sercu Jezusowemu za zniewagi społeczne, wynikające ze złych warunków życia ludzkiego. Formą tego wynagrodzenia miała być nie tylko adoracja Najświętszego Sakramentu, ale także przedłużanie jej w posłudze dla sierot, w  nauczaniu szkolnym, w pomaganiu robotnikom w ich życiowych sprawach – dodaje ks. Kazimierz.

Zakonnym okiem

ks. adam gucwa, proboszcz denkowskiej parafii pw. św. Stanisława – Wiele osób kojarzy nas z księżmi diecezjalnymi, gdyż nosimy podobne sutanny, które przepasujemy czarnym kordonem, czyli sznurem wiązanym z lewej strony, od serca. Na nim zawiązane są trzy guzy – oznaka naszych zakonnych ślubów, gdzie obok przyrzeczenia życia w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie składamy także ślub żertwy ofiarnej. Realizując charyzmat zgromadzenia, prowadzimy także współcześnie duszpasterstwo przedsiębiorców i pracodawców. Nasi księża posługują w szpitalach, domach pomocy społecznej i prowadzą wiele dzieł miłosierdzia skierowanych przede wszystkim ku osobom zaniedbanym społecznie z powodu złych warunków socjalnych. Prowadzimy także działalność wydawniczą. Dzięki niemal proroczej wizji ojca założyciela, ks. Dehona, liczni polscy sercanie wspomagają także działalność misyjną w wielu krajach na różnych kontynentach. W diecezji sandomierskiej prowadzimy dwie placówki parafialne, przy których staramy się realizować sercański charyzmat wynagrodzenia Bożemu Sercu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama