Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czas młodych

– To było coś niezwykłego. Niosłem ten krzyż kilka minut. W ogóle nie czułem jego ciężaru. Wyszeptałem w sercu Chrystusowi wszystkie moje sprawy: problemy i radości. Myślę, ze jeszcze nie raz pojadę na trasę peregrynacji – powiedział Tomasz z ostrowca Świętokrzyskiego

Blisko dwa tysiące młodych ludzi przybyło do świętokrzyskiego sanktuarium na powitanie krzyża i kopii maryjnej ikony Salus Populi Romani. Symbole przyjechały do stóp świętokrzyskiego wzgórza w specjalnym samochodzie-kaplicy. Powitanie odbyło się przy Krzyżach Katyńskich, skąd młodzi ponieśli je do sanktuarium. Na szczycie świętokrzyskiego wzgórza w bazylice na krzyż i ikonę oczekiwały tłumy młodych, którzy przybywali tu od godzin południowych.

– Mimo że pogoda nie bardzo sprzyjała, to spotkanie było wielkim naszym wspólnym świadectwem, że jesteśmy razem przy Chrystusie. Ominął nas deszcz, więc spokojnie przywędrowaliśmy niosąc symbole, które od kilkunastu lat jednoczą młodych. Za kilka dni będziemy je gościć w naszej parafii, gdzie chcemy zgromadzić jak najwięcej przyjaciół i kolegów. To nasze wielkie zadanie – podkreśla Agnieszka z Ostrowca Świętokrzyskiego. – Przy pierwszym spotkaniu z symbolami uświadomiłem sobie, w jak wielkim dziele uczestniczę. Czułem radość, ale przez głowę przechodziła także myśl, jak wielu młodych całego świata miało okazję, by choć przez chwilę pokłonić się tym znakom oraz powierzyć im swoje troski i radości. Odrodziły się wspomnienia, które towarzyszyły mi podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011, w których brałem udział – podkreśla Hubert Kopeć z Nowej Dęby. Peregrynację symboli ŚDM po diecezji rozpoczęła Msza św. w świętokrzyskim sanktuarium, której przewodniczył biskup ordynariusz. – Dzisiaj nasza droga skrzyżowała się, złączyła się z drogą pielgrzymowania symboli Światowych Dni Młodzieży. Tak będzie przez najbliższe dwa tygodnie. Otoczmy te symbole, adorujmy je, podobnie jak czynili to młodzi w różnych częściach świata – zachęcał młodych w homilii bp K. Nitkiewicz.

– Przyjechaliście tutaj, żeby przeżyć coś ważnego i pewnie z podobnym zamiarem będziecie towarzyszyli symbolom w parafiach naszej diecezji. Któż z nas nie chce doświadczyć czegoś pięknego, co pozostanie w sercu? Spotkanie z Chrystusem i z Maryją nie tylko utrwala się w pamięci, ale zostawia ślad, zmienia życie. Na jak długo? To zależy w dużej mierze od nas samych, od tego czy jesteśmy blisko Boga. On zawsze udziela obficie swoich łask. Ta peregrynacja może stać się studnią Bożych łask, studnią wody żywej, która zaspakaja każde pragnienie – podkreślał biskup. Każdy uczestnik świętokrzyskiego spotkania otrzymał miniaturowy bochenek chleba, którym mógł podzielić się z bliźnimi na znak budowanej wspólnoty. – Myślę, że dziś mogliśmy poczuć przedsmak tego entuzjazmu, ducha modlitwy i ewangelicznej radości, których możemy się spodziewać w Krakowie w 2016 roku. Dla mnie osobiście był to czas zawierzania Bogu i Jego Matce tego wielkiego dzieła przygotowania do ŚDM-u, modlitwy za naszą diecezję, szczególnie za młodych, ale także oddaniem siebie, aby przez swoje zdolności, czas i chęci móc dołożyć cegiełkę do przygotowań tego wspaniałego wydarzenia – podkreślał Marek Markiewicz z Tarnobrzega. W kolejne dni symbole krzyż i ikona nawiedzą parafie, szpitale, domy dziecka i więzienia dając okazję do wspólnej modlitwy nie tylko młodym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama