Był to pierwszy, po z górą 50 latach, koncert Leszka Długosza w rodzinnym mieście, Zaklikowie. – Bardzo się obawiałem tego występu, gdyż najtrudniej być prorokiem we własnym kraju – powiedział na wstępie były bard Piwnicy pod Baranami. Obawy były na wyrost, gdyż wypełniająca po brzegi Gminny Ośrodek Kultury publiczność gromkimi brawami przyjmowała każdy utwór rodaka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








