Nowy numer 24/2018 Archiwum

Amerykanka lepsza

Artystyczne rzemiosło. Gdy 143 lata temu hrabia Ferdynand Hompesch wysłał na własny koszt pięciu młodych mężczyzn z Rudnika do Wiednia, by tam nauczyli się koszykarstwa, nawet nie marzył, że w przyszłości miasteczko nad Rudną stanie się stolicą polskiego wikliniarstwa.

Jerzy Krzewicki z Kielc akurat przyjechał do Rudnika, by przywieźć do Centrum Wikliniarstwa pamiątki po dziadku Józefie, który także przebywał w Austrii, a po powrocie, po 1915 r. kierował Prasko-Rudnicką – Fabryką Koszykarską. Piastował nawet funkcję burmistrza Rudnika. Fabryka była wtedy jedną z największych w Europie, a rudnickie wyroby wędrowały także do USA i na Daleki Wschód. Od 8 lat kwaterą główną wikliniarskiego rzemiosła w Polsce jest budynek Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem, odwiedzany co roku przez wielu turystów z kraju, jak i zagranicy. Tutaj także można zobaczyć nie tylko gotowe już wyroby z wikliny, ale i prześledzić cały żmudny proces ich wyplatania. Napełniając tegoroczny koszyk przed święceniem, pomyślmy więc również o zwinnych rękach koszykarza, który go wykonał.

Parzona lub gotowana

Jedne z najczęstszych pytań zadawanych Anetcie Jakubowskiej, kustosz w Centrum Wikliniarstwa, dotyczą surowca, z jakiego produkowane są prezentowane w centrum wyroby.

A wytwarzane są z pędów wierzby, zwanej wikliniarską. Wiklinę sadzi się wczesną wiosną. W pierwszym roku po założeniu plantacji należy ją otoczyć szczególną opieką, by nie dopuścić do zachwaszczenia. Kosi się ją jesienią lub zimą. Może być ona niekorowana – wtedy przeznacza się ją do produkcji wyrobów używanych na zewnątrz, gdyż jest bardziej odporna na warunki atmosferyczne – lub korowana. Wiklinę z reguły poddaje się obróbce polegającej właśnie na jej korowaniu. – Istnieje kilka sposobów korowania: moczarkowanie, pędzenie, parzenie oraz gotowanie. By uzyskać pomarańczowy kolor, wiklinę gotuje się nawet przez 8 godzin w specjalnych kotłach. Następnie poddawana jest korowaniu i wtedy przebarwia się na taki kolor. Gdy chcemy uzyskać wiklinę białą, ścinamy ją na wiosnę. – Jest to najdroższy rodzaj, gdyż okorowanie odbywa się głównie ręcznie – wyjaśnia Stanisław Dziubak, artysta rzeźbiarz, jeden z prekursorów rzeźbiarstwa wiklinowego w Polsce. – Przez kilka tygodni jest moczarkowana, czyli wkładana do  minibasenów. W chwili, kiedy puści bazie i zawiązki listków poddawana jest ręcznemu korowaniu za pomocą specjalnych szczypiec. Z białej wikliny został wykonany polski pawilon na Wystawie Światowej EXPO w japońskim Aichi w 2005 roku. Twórcy wykupili cały zapas białej wikliny, jaki był w kraju. Szacuje się, że około 900 rodzin w rudnickiej gminie zajmuje się rzemiosłem wikliniarskim. Dla niektórych jest to nawet podstawowe źródło utrzymania. Zarówno w samym Centrum Wikliniarstwa, jak i w 30 okolicznych hurtowniach magazynowane są tysiące przeróżnych wikliniarskich wyrobów. Oprócz koszy są to także krzesła, skrzynie, szafki. Z wikliny można wyplatać także płoty i wyrabiać estetyczne ogrodowe meble. – Trzeba jednak pamiętać, że największym wrogiem wysuszonej wikliny jest nadmierna wilgotność, dlatego wiklinowe meble winny być zabezpieczone odpowiednimi środkami konserwującymi, a na zimę pozostawione pod zadaszeniem – dodaje pani Aneta.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma