1m 8s

Jesteśmy jak kamyki

– Byłam oporna wobec powołania i chciałam udowodnić sobie, że go nie mam. Potem chciałam wybrać każdy inny zakon, tylko nie dominikanki. Jednak Bóg pokazał mi, że chce mnie właśnie tutaj – opowiada s. Róża.

ks. Tomasz Lis

|

12.03.2015 00:00Gość Sandomierski 11/2015

dodane 12.03.2015 00:00
0

Siostry dominikanki uczyły mnie w szkole, należałam także do prowadzonego przez nie Eucharystycznego Ruchu Młodych, jednak wtedy nawet nie wchodziło w grę, że zostanę zakonnicą. Pierwsza myśl przyszła chyba po zdaniu matury, ale skutecznie ją oddalałam. Próbowałam udowodnić Panu Bogu, że nie mam powołania. Aż kiedyś siostra Maria przywiozła mnie do Wielowsi. Tutaj spotkałam siostrę, która kiedyś uczyła mnie religii. Opowiedziałam jej o swoich wątpliwościach i to ona doradziła mi, bym trochę wystawiła Pana Boga na próbę. I ta próba wypadła na Jego korzyść... To był znak dla mnie – opowiada siostra Róża, przygotowująca się do złożenia ślubów wieczystych.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5