Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Narodziny artysty

Na końcu korytarza mieści się pracownia stolarska, w jej zaciszu tworzy swoje rzeźby pan Ryszard.

Nie lubi tłoku, zdecydowanie woli samotność. Dopiero wtedy może wszystkie swoje siły i umiejętności oddać odkrytej przed paroma laty nowej pasji – rzeźbiarstwu.

Drewno i radość

Pan Ryszard wraz z pięćdziesięcioma innymi osobami jest uczestnikiem Środowiskowego Domu Samopomocy w Nowej Dębie. Gdy przyszedł tutaj po raz pierwszy, nikt, a już najbardziej on sam, nie podejrzewał, że drzemie w nim prawdziwy talent. – Zaczynał od prostych form, stopniowo przechodząc do coraz bardziej rozbudowanych, skomplikowanych – wyjaśnia Piotr Adamczyk, terapeuta zajęciowy w nowodębskim ŚDS. – Dzisiaj zakończył pracę nad świątkiem, jeszcze lakierobejca nie wyschła. Na stole stoi mniej więcej półmetrowej wysokości świątek stylizowany na rzeźby ludowe. Aż trudno uwierzyć, że pan Ryszard po dłuto sięgnął dopiero niecałe dwa lata temu. – Ryszard jest niezwykle pracowity i dzięki temu robi niesamowite postępy – zauważa Piotr Adamczyk.

Prace rzeźbiarza można oglądać nie tylko na ekspozycji w ŚDS, ale przede wszystkim w Samorządowym Ośrodku Kultury w Nowej Dębie, który po raz kolejny otworzył swoje podwoje dla podopiecznych placówki. Do końca lutego prezentowane tam były efekty starań piętnastu artystów z ŚDS. – Poziom artystyczny prac z roku na rok jest coraz wyższy, więc selekcja materiału na wystawę była nieco trudna – zwierza się Piotr Adamczyk. – Ale mam nadzieję, że udało mi się wybrać te najlepsze z najlepszych. Organizatorzy ekspozycji podzielili ją na trzy zasadnicze działy, mające ukazać różnorodność form artystycznych dzieł powstałych w pracowniach ŚDS. – Mamy zatem prace z dziedziny rzemiosła artystycznego, malarstwa oraz rzeźby – informuje terapeuta.

Dwa pejzaże

Na wystawę trafiły prace niemal wszystkich uczestników, w tym także obrazy autorstwa pani Eweliny. – Ma niezaprzeczalny talent plastyczny – mówi Agnieszka Kochanowicz-Staszczak, psycholog w ŚDS. – Staram się ją ukierunkować, dlatego zachęcam na różne sposoby do malowania głównie pejzaży, gdyż dobrze to oddziałuje na jej psychikę – dodaje pan Piotr. – Ewelina ma niesamowitą wyobraźnię, nad którą trzeba zapanować. Gabriela Nowak-Wolwowicz, dyrektor nowodębskiego ŚDS, podkreśla, iż dzięki obrazom, a zwłaszcza ich tematyce i kolorystyce terapeuci bardzo szybko potrafią wyłapać pierwsze symptomy nawrotu czy zaostrzenia choroby. – Pojawiają się nieco dziwne pejzaże utrzymane w ciemnej tonacji – mówi G. Nowak-Wolwowicz. – Kiedy zaś Ewelina jest w dobrej formie, powstają obrazy o ciepłej, radosnej kolorystyce. W pracowni plastycznej wisi kilka prac pani Eweliny, w tym uroczy widok Strbskiego Plesa na Słowacji, który powstał dzięki… pocztówce. – Pan Piotr dał mi ją i zachęcił do namalowania – opowiada pani Ewelina. – Nigdy tam nie byłam, ale kartka bardzo mi się spodobała. Starałam się wiernie oddać proporcje, co nie jest łatwe, bo wiadomo, że obraz ma o wiele większą skalę. Lubię różne techniki – akwarelę, farby plakatowe, ale również olejne.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma