Do Rozwadowa, dziś dzielnicy Stalowej Woli, o. Hieronim Ryba przybył w 1895 r. Z niewielkimi przerwami przebywał tutaj do końca życia. – Pierwsze 8 lat posługiwał jako wikary konwentu. Od początku z wielkim oddaniem troszczył się o potrzeby klasztoru, wykazując jednocześnie prawdziwy talent w zarządzaniu. Na szczęście zachowały się kroniki z tego okresu, dzięki którym wiadomo, jak wiele zrobił dla tutejszego klasztoru i wspólnoty braci. Od początku też, o czym również można przeczytać w kronice, starał się rozwiązać ponadwiekowy problem wynikający z zajęcia klasztornego kościółka na potrzeby parafii – mówi Grażyna Lewandowska, redaktor naczelna pisma parafialnego „Na szlaku”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








