Nowy numer 4/2023 Archiwum

W otoczeniu aniołów

Studenckie Koło Wolontariatu „Volontarius” działające w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. prof. S. Tarnowskiego w Tarnobrzegu zorganizowało koncert charytatywny dla 9-miesięcznego Kacperka Serafina, cierpiącego na nowotwór tkanek miękkich oraz kości.

- Chłopczyk jest po operacji amputacji lewego podudzia - informuje Joanna Szmigielska, pracownik naukowy uczelni i opiekun koła. - Teraz niezbędna jest proteza nóżki, by mógł nauczyć się chodzić.

Państwo Serafinowie mieszkają blisko Tarnobrzega, a tata Kacperka jest absolwentem PWSZ. Dlatego młodzi wolontariusze tym mocniej zaangażowali się w przygotowanie akcji charytatywnej dla synka swego byłego kolegi.

Koncert otworzyła dziekan Wydziału Nauk Społecznych i Humanistycznych dr Beata Zięba-Kołodziej, która podkreśliła znaczenie niesienia pomocy drugiej osobie. - Człowiekiem stajemy się poprzez to jak działamy - zauważyła pani dziekan - poprzez nasz stosunek do innych ludzi. Często narzekamy na młodych ludzi, ale okazuje się, że to właśnie młodość najczęściej przychodzi z pomocą.  

Zaapelowała również do publiczności, by nie skąpiąc pieniędzy podczas aukcji, pomogła Kacperkowi stanąć na własnych nóżkach. - Sprawmy, by mógł biegać, grać z kolegami w piłkę, zdobywać góry - mówiła Beata Zięba-Kołodziej. - Pomóżmy również jego rodzicom uwierzyć, że dzięki ludziom dobrego serca niemożliwe staje się możliwe. A na koniec chciałabym zadedykować fragment wiersza: „Na drodze mego życia spotykam dobre anioły. Mówią co robić, by nie zginąć. Zwyczajnie, bezpłatnie”. Życzę rodzicom Kacperka, by zawsze otaczały ich takie anioły.

Podziękowała również wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie akcji charytatywnej, a w szczególności młodym wolontariuszom.

Podczas koncertu wystąpiły zespoły OPEN oraz Enigma, przy muzyce których publiczność, a zwłaszcza Kacperek z rodzicami i babcią doskonale się bawili.

Najważniejszą częścią wydarzenia była jednak licytacja przedmiotów przekazanych przez mieszkańców regionu, ale także gwiazdy polskiej sceny estradowej, takie jak: Maryla Rodowicz, Ania Wyszkoni, bracia Cugowscy, zespoły T-Love i Enej. Wśród darów znalazły się płyty, autografy, zdjęcia, rzeźba, obrazy.

- Mamy również publikacje naukowe naszych wykładowców - dodała Joanna Szmigielska. - Wiele przedmiotów przynieśli mieszkańcy miasta, którzy w ten sposób chcieli dołączyć jakąś cząstkę pomocy od siebie. W sumie do wylicytowania było ponad 80 rzeczy.

Licytację poprowadził, niezrównany w takich okazjach Sylwester Łysiak, pracownik TDK, który mógłby spokojnie prowadzić aukcje w słynnym londyńskim Domu Aukcyjnym Christie’s.  


 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy