Nowy numer 48/2020 Archiwum

Co leży na sercu

– Matka Najświętsza jest dla nas najważniejsza, tak jak była ważna w życiu bł. Jana Pawła II, który święty szkaplerz nosił do końca życia – mówił ks. Jan Folcik, kustosz rozwadowskiego sanktuarium.

Kilka tysięcy osób zebrało się pod murami sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Stalowej Woli-Rozwadowie, które w 1911 r. konsekrował bp Sebastian Pelczar. – Cieszę się, że jesteśmy na placu koronacyjnym, który powstał dzięki uporowi i wysiłkowi wyłącznie parafian oraz ludzi dobrej woli. To oni przekazali dar swojego serca – dodał kustosz.

Ksiądz Jan Folcik zaprosił również wszystkich mieszkańców Stalowej Woli na koronację obrazu Matki Bożej Szkaplerznej, która odbędzie się 25 maja o godz.12. Dokona jej ordynariusz diecezji sandomierskiej bp Krzysztof Nitkiewicz, a słowo Boże wygłosi ordynariusz świdnicki bp Ignacy Dec. Ks. Folcik zachęcił też do udziału w misjach, które rozpoczną się 18 maja, a które poprowadzą ojcowie karmelici. Plac przed kościołem pw. Matki Bożej Szkaplerznej, na którym koronowany będzie jej łaskami słynący obraz, poświęcił dziekan stalowowolski ks. dr Krzysztof Kida. – Cieszę się bardzo ze wspólnej modlitwy. Bóg zapłać za waszą dzisiejszą tutaj obecność. W każdą środę i każdego 16. dnia miesiąca w rozwadowskim sanktuarium można otrzymać szkaplerz i tak jak bł. Jan Paweł II nosić go na swoim sercu, aby Maryja strzegła naszego życia – zachęcał dziekan. Plac koronacyjny może pomieścić 20 autokarów i 200 aut. Sam ołtarz natomiast waży około 3 ton, ma 12 metrów długości i 6 szerokości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama