Siostra Julita była osobą głębokiej wiary, wielkiego serca, bardzo skromną i mimo śmiertelnej choroby zawsze uśmiechniętą i życzliwą dla innych. Mogli o tym się przekonać zwłaszcza mieszkańcy Bielin, gdzie przez 18 lat pracowała jako katechetka – powiedział na wstępie prowadzący spotkanie prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Wsi Bieliniec Wacław Piędel.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








