Nowy numer 43/2020 Archiwum

Idzie zima!

Po bardzo pogodnym i ciepłym grudniu oraz wiosennych pierwszych dniach stycznia zima nadeszła. Ścisnął mróz i pojawił się pierwszy śnieg.

Początek tygodnia zaskoczył mieszkańców Sandomierza olbrzymią ślizgawicą. Padał deszcz, który na skutek ujemnej temperatury przy gruncie zamarzał, tworząc bardzo niebezpieczną gołoledź.

Wielu mieszkańców powiatu sandomierskiego nie miało prądu, a do szpitala zgłaszały się osoby z urazami spowodowanymi upadkami. - Część osób wymaga hospitalizacji. Oddział ortopedii jest zapełniony - mówi Artur Krop, zastępca dyrektora Specjalistycznego Szpitala Ducha Świętego w Sandomierzu.

Zamarzający deszcz uszkadzał nagminnie linie energetyczne. Pojawiały się problemy z dostawami prądu. Przerwy w dostawie energii były na terenie gminy Obrazów – w Węgrcach i Głazowe, w gminie Samborzec, między innymi w Jachimowicach, a także w Linowie w gminie Zawichost. - Staramy się szybko usuwać awarie. Jednak zaraz potem pojawiają się nowe - stwierdzili w Rejonie Energetycznym w Staszowie.

Nie było łatwo także na drogach, gdzie służby nie mogły początkowo poradzić sobie z powstającym lodem na jezdniach.

We wtorek nie było lepiej, choć służby czuwały na swoich posterunkach. W ciągu dnia sytuacja się poprawiła. Podobnie było na drogach, około południa nie było już poważniejszych utrudnień.

Środowy poranek powitał mieszkańców białym puchem. Zabieliły się ulice i dachy domów. Nie jest go dużo, ale nareszcie widać, że to już zima. - Przed nami ferie, więc dobrze, że zrobiło się zimowo. Dla dzieci to duża radość, choć mogłoby jeszcze popadać trochę śniegu - komentuje Agnieszka Kruk.

Duże trudności miały służby w rejonie Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie gołoledź sprawiła duże problemy na drogach i w energetyce. – Były to dla nas pracowite dni, jakich nie mieliśmy jeszcze tej zimy - podkreślała Barbara Majdak, rzecznik prasowy ostrowieckiej straży pożarnej. - Marznące opady spowodowały łamanie gałęzi i drzew, które zagrażały bezpieczeństwu ludzi i kierowców. Całą dobę skutki gołoledzi usuwali strażacy zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Nasze działania polegały głównie na usuwaniu zwisających konarów drzew z nad ulic, linii energetycznych czy pojazdów.

W związku z nastaniem ujemnych temperatur i zimowych warunków atmosferycznych pojawia się zagrożenie dla osób bezdomnych. - Dysponujemy dwoma domami dla osób bezdomnych. schronisko dla bezdomnych kobiet w Rudniku nad Sanem zapewnia całodobowe schronienie oraz pomoc kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji losowej. Trafiają one tu nie tylko z diecezji sandomierskiej, ale także całego województwa podkarpackiego. W schronisku mają zapewnioną odzież, środki higieny, wyżywienie. Udzielana jest im również wszelka pomoc medyczna. Schronisko dla bezdomnych mężczyzn w Sandomierzu na ul. Trześniowskiej dysponuje 45 miejscami dla osób bezdomnych. Na stałe w schronisku znajduje się ok. 35 miejsc, w razie konieczności istnieje jednak możliwość dostawienia 10 łóżek. Bezdomni otrzymują tutaj nie tylko schronienie, ale także wyżywienie oraz wszelką konieczną pomoc. Jesteśmy w pełni przygotowani - zapewniał ks. Bogusław Pitucha, dyrektor sandomierskiej Caritas.

Dane do kontaktu ze schroniskami:

Schronisko dla Bezdomnych Kobiet

ul. Rzeszowska 35

37-420 Rudnik nad Sanem

tel. (15) 649 21 86

Schronisko dla Bezdomnych Mężczyzn

ul. Trześniowska 13

27-600 Sandomierz

schroniskodbm@caritas.pl

tel. (15) 644 55 85

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama