Nowy numer 38/2018 Archiwum

Pod królewskim płaszczem

Nietrudno trafić do kunowskiego kościoła, położonego na wzniesieniu jednego ze starszych świętokrzyskich miast...

Takie umiejscowienie świadczy o tym, że został wzniesiony jeszcze w czasach, kiedy świątynie budowano w widocznych miejscach, które kojarzone były z pogańskim kultem.

Spadkobiercy historii

Jest to jedna z najstarszych parafii diecezji. Powstała w 1281 r. w dobrach należących do biskupów krakowskich, którzy tutaj wybudowali swój dwór i obsadzili zarządcę dla okolicznych posiadłości. Znaczenie miejscowości podniósł pierwszy polski kardynał Zbigniew Oleśnicki. Na krańcach parafii, obecnie pośród lasów, znajduje się dziś zupełnie zapomniana, najstarsza w Polsce, bo pochodząca z 1430 r., wolno stojąca kaplica jego fundacji. – Według przekazów, pierwszy kościół był zbudowany z drzewa modrzewiowego i nosił już wezwanie św. Władysława Króla. Biskup krakowski był jego kolatorem. O znaczeniu tej parafii świadczy obecność w zapisach kroniki Jana Długosza, który wspomina, że proboszczem w Kunowie był Jan, herbu Dębno, Goworzyński. Gdy pożar strawił pierwszą świątynię w 1638 r., wybudowano nową, murowaną w dwu etapach. Jej fundatorem był ks. Szymon Koch, kanonik krakowski – opowiada Jerzy Stolarz, regionalista. W historycznych zapiskach można wyczytać o istnieniu już w XVI w. Bractwa św. Anny, które zostało w późniejszych wiekach zreformowane, przyjmując postać bractwa różańcowego, znajdującego obecnie kontynuatorów w członkach róż różańcowych. – Wiekowość kościoła ma swoje atuty, jakimi są piękny wystrój i bogata historia, ale wiążą się z tym i trudności, szczególnie konserwatorsko-restauracyjne. W takich obiektach nieustannie trzeba prowadzić prace zabezpieczające i odnawiające. W ostatnim czasie gruntownie odnowiono obrazy w ołtarzach głównym i bocznych oraz wiekowe figury. Obecnie najważniejszym zadaniem jest ratowanie starych organów, które poddawane są renowacji – wyjaśnia ks. Włodzimierz Czerwiński, proboszcz.

Niełatwa teraźniejszość

Jeszcze do niedawna w Kunowie nieźle prosperował dość duży zakład maszynowo-narzędziowy, który współpracował z okolicznym przemysłem. Po latach gospodarczej zapaści dziś na jego miejscu funkcjonuje prywatna fabryka zaworów, zatrudniająca niewielką liczbę mieszkańców. – Głównym problemem parafian jest brak pracy. Część z nich to mieszkańcy okolicznych wiosek, którzy choć z trudem, ale szukają dochodów w rolnictwie. Ci z miasta pracują w prywatnych firmach lub szukają szansy na utrzymanie rodziny w wyjazdach zagranicznych. Ci, którzy są na emigracji, szukają kontaktu z parafią przez istniejącą stronę internetową, gdzie zamieszczamy aktualne informacje – dodaje proboszcz. Dzięki jego staraniu oraz pomocy parafian wykonano już wiele, by ratować cenne zabytki parafialne, które odnawiane są własnymi środkami. Wielu parafianom nie jest łatwo angażować się w sprawy wspólnoty, bo niektóre wioski są znacznie oddalone od kościoła, a mieszkają w nich w większości starsi i samotni.

Zdaniem proboszcza

– Mamy świadomość, że nasz kościół jest swego rodzaju dziedzictwem, które powierzono naszym staraniom. Wraz z parafianami powoli, ale sukcesywnie prowadzimy kolejne prace konserwatorskie. Moim zamiłowaniem jest historia muzyki sakralnej i budowa organów, dlatego tym bardziej cieszę się, że nasz instrument odzyska pierwotną sprawność, przez co wspólna liturgia będzie jeszcze piękniejsza. W parafii wraz z wikariuszami prowadzimy duszpasterstwo grup: Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, ministrantów, scholi. Duchowo wspierają nas koła Żywego Różańca oraz grupa Radia Maryja. Bardzo mocno odżyła w mieście grupa młodzieżowych Drużyn Strzeleckich, których jestem kapelanem. To pomaga wychowywać młodych w duchu patriotyzmu. We współpracy z władzami samorządowymi często organizowane są imprezy upamiętniające historyczne wydarzenia związane z miastem i regionem. Ostatnio obchodziliśmy rocznicę działań powstańczych z 1863 r., które były bardzo mocno związane z miastem. Niepokoi postępująca obojętność religijna, która wynika z rosnącej emigracji i nabierania przez rodziny cech zlaicyzowanego społeczeństwa zachodniego. Ks. Włodzimierz Marian Czerwiński pochodzi z Klimontowa. Wyświęcony na kapłana w 1971 r. W parafii posługuje od 2005 r. Kanonik honorowy Kapituły Kolegiackiej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Zapraszamy na Msze św.

W niedziele i święta: 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 16.30 W dni powszednie: 17.30, 18.00, 18.30

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma