Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Samarytanin czasu wojny

Feliks Żołynia z Wierzchowisk został pośmiertnie 
odznaczony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Odebrała je z rąk ocalonych: Cywii Kessler, Frimat Goldberger i Menachema Steinberga córka bohatera, Krystyna Wołoszynek. – Jestem ogromnie wzruszona, że mimo upływu lat pamięć o moim tacie jest wciąż żywa. To wielka chwila dla mojej rodziny i znajomych – mówiła. Laudację na cześć Feliksa Żołyni wygłosiła wnioskodawczyni wpisania go na listę Sprawiedliwych – Cywia Kessler. – To był anioł w ludzkiej postaci – podkreśliła.
Rodzina Steinbergów mieszkała przed wojną w Janowie Lubelskim. – Gdy wybuchła wojna, ojciec nasz Icchak uznał, że łatwiej będzie nam przeżyć na wsi – mówiła Cywia Kessler.

– Dlatego w 1940 r. zamieszkaliśmy w Modliborzycach, u kochanej rodziny Kucharczyków. Niestety, w 1942 r. hitlerowcy nakazali panu Janowi wyrzucenie nas z domu. Wówczas ojciec zwrócił się do Felka Żołyni z prośbą o zgodę na wykopanie schronu w gospodarstwie, które prowadził. W pomieszczeniu o szerokości 180 cm i wysokości 80 cm pięcioosobowa rodzina przeżyła 22 miesiące. Opuściła je dopiero, gdy nadeszła ofensywa Armii Czerwonej. – Przyjaźń między tatusiem a Felkiem była bardzo zażyła, bezgraniczna – podkreśliła C. Kessler.
Rodzina Steinbergów opuściła rodzinne strony, przeprowadzając się do Kłodzka w 1945 r. Do Izraela wyemigrowali w 1957 r. – Przez wszystkie lata utrzymywali z ojcem kontakt listowny, a po jego śmierci w 1971 r. z mamą i ze mną– mówiła Krystyna Wołoszynek. – 20 lat temu odwiedzili nas osobiście i od tamtej pory spotykamy się co kilka lat.
Po części oficjalnej w kościele pw. św. Jakuba ks. Wojciech Lemański z Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów odprawił Mszę św. W homilii odniósł się do odczytanej Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie: – Gdyby pozamieniać postaci występujące w tej przypowieści, którą Jezus opowiedział blisko 2 tys. lat temu, byłaby opowieścią o dzisiejszym bohaterze – Feliksie Żołyni – i każdym innym Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. Potrafili dostrzec człowieka przerażonego, osamotnionego, poranionego, okradzionego, choć było to, jak często słyszeli, ponad siły jednej osoby.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma