Nowy numer 33/2019 Archiwum

Smaczna Polska

Gastronomia. W Chwałowicach gospodynie wyczarowują kulinarne cuda z fasoli.Jeśli chcemy popróbować dań z kaszy jaglanej, to koniecznie we wsi Słomiana. Najlepsze bułeczki z jagodami zjemy w Lipie, a karpia – w Zaklikowie

Na liście miejsc, gdzie regionalna kuchnia zaczyna być zauważana i promowana, wkrótce znajdzie się także powiat stalowowolski, który będzie realizował projekt „Powiat stalowowolski od kuchni – popularyzacja lokalnych produktów kulinarnych gmin powiatu stalowowolskiego”. W jego ramach powstanie folder informacyjno-promocyjny z produktami, a 1 marca, podczas Powiatowego Dnia Animatora Kultury i Sportu, będzie można tychże produktów skosztować. „Szlak Świętokrzyskiego Dziedzictwa Kulinarnego” z kolei już promuje producentów zdrowej żywności i restauratorów pielęgnujących tradycyjne receptury.

Smakowity projekt

W projekcie uczestniczą gminy Pysznica, Zaleszany, Zaklików i Radomyśl nad Sanem. Wśród lokalnych dań znajdziemy między innymi pierogi z kaszy jaglanej, kapustę wigilijną po pysznicku, kiełbasę pysznicką, jaglanki pysznickie, chleb pysznicki, jeżyki pysznickie, klops z grochu faszerowany mięsem, chwałowicką roladę biszkoptową z masą z fasoli, pasztet z fasoli, kruche pierożki z fasolą, chleb chwałowski, kotlety z kapusty i fasoli, kotlety z czerwonego grochu, jagodzianki lipskie, śmietankowiec lipski, kapustę turebską, pilchowski krupnik z gęsi oraz pilchowską gęś z pieca. Powiat stalowowolski realizuje ten projekt wspólnie ze Stowarzyszeniem Wspierania Aktywności Lokalnej w Gminie Pysznica, a finansowo wspiera go Szwajcaria w ramach swojego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi UE. – Pracując przez lata jako dziennikarz, zjeździłem wszerz i wzdłuż cały powiat stalowowolski. Ze zdziwieniem odkryłem, że na tak małym obszarze mamy bardzo zróżnicowaną kuchnię. W Chwałowicach gospodynie wyczarowują kulinarne cuda z fasoli. Jeśli chcemy popróbować dań z kaszy jaglanej, to koniecznie we wsi Słomiana. Najlepsze bułeczki z jagodami zjemy w Lipie, a karpia – w Zaklikowie. Przykłady można mnożyć. Postanowiłem zebrać chociaż część tych przepisów, a przy okazji przedstawić ludzi, których pasją jest kultywowanie tradycyjnej, lokalnej kuchni. Zasługują na to, ponieważ wykonują fantastyczną pracę – przekonuje Tomasz Wosk, naczelnik kancelarii starosty w Starostwie Powiatowym w Stalowej Woli. Dla powiatu realizacja tak smakowitego projektu to także znakomite narzędzie promocji, gdyż niezależnie od politycznych opcji i przekonań w zasadzie każdy lubi smacznie i zdrowo zjeść. Dzięki szwajcarskim pieniądzom wydany zostanie folder z 19 przepisami na wyjątkowe dania, takie jak: jaglanki, pasztet z fasoli, śmietankowiec lipski czy pilchowska gęś z pieca. Uruchomiona też będzie specjalna zakładka na stronie internetowej, dzięki czemu mieszkańcy będą mogli nadsyłać swoje przepisy. W przyszłości może uda się wydać coś na kształt „powiatowej książki kucharskiej”.

Pachnący chlebek

Do tej pory popularyzacją regionalnej kuchni zajmowały się, i to z dużym skutkiem, na własną rękę poszczególne gminy stalowowolskiego powiatu. Na przykład Dom Kultury w Chwałowicach, który w ubiegłym roku zorganizował I Konkurs Kulinarny Gminy Radomyśl nad Sanem. Przebiegał on pod hasłem „Ziemniaki po naszemu”. Uczestniczyło w nim 7 zespołów. Produktem głównym był oczywiście ziemniak, a wśród smakołyków nie zabrakło również sernika, babki, pyz, pierogów, krokietów, pączków, różnorakich zup i kluseczek, kotletów, kopytek oraz blinów. Dwa lata temu z kolei gmina Radomyśl nad Sanem wzięła udział w I Euroregionalnym Festiwalu Smaków w Przemyślu. Gminę reprezentowało Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Lokalnych z Chwałowic, któremu przewodzi Leokadia Gugała, znana miejscowa promotorka regionalnej kuchni. Pani Leokadia jest coroczną uczestniczką kulinarnych konkursów, a jej oryginalne wyroby, takie jak „chleb chwałowicki”, „chwałowickie mięso w słoiku” czy „wędzone żeberka po chwałowicku”, regularnie zdobywają najwyższe nagrody w województwie, w tym ostatnio wyróżnienie „Złotego Garnka”. – Najsmaczniejszy jest chleb wyjęty prosto z pieca. Pachnie wtedy cudownie i smakuje wybornie, nawet z samym masłem. W Chwałowicach z dziada pradziada jest on wypiekany w kaflowym piecu na drewnie z dodatkiem drożdży i zakwasu – zachwala pani Leokadia.

Szlak wybornego smaku

Czasem zastanawiamy się, gdzie tkwi tajemnica dobrego pachnącego chleba, konfitur, czy smacznej wędliny. Najczęściej myślimy, że to sekret piekarza czy samej gospodyni. Na pewno w pewnej części tak, bo nic nie zastąpi doświadczenia i znajomości tradycyjnej receptury. Jednak wiele zależy od produktów, z których powstają owe przysmaki. Kilka lat temu dopiero zaczynano mówić o ekologicznych gospodarstwach i zdrowej żywności. Państwo Charowie z Jasienia nie musieli dużo zmieniać w swoim gospodarstwie, aby uzyskać ekologiczny status. – Wróciliśmy do uprawy zapomnianego już, a bardzo zdrowego zboża, jakim jest orkisz. Na szczęście trochę ziarna przechowało się gdzieś na strychu. Dziś zasiewamy nim około 2 hektarów. Kolejną rośliną bardzo zdrową, która zagościła na naszych uprawach, jest amarantus. Niektórzy nazywają go  złotem Azteków lub zbożem XXI wieku. Ta zamorska roślina nie ma glutenu, za to moc żelaza i magnezu – opowiada Bogdan Chara. Podczas rozmowy pani Elżbieta ustawia na stole świeży chleb i bułki orkiszowe, domową wędlinę oraz cały zestaw przetworów. Pokusa nie do odparcia, jedne smaczniejsze od drugich. – Z orkiszu wytwarzamy mąkę, a z niej pieczywo. Mąż robi także kaszę, otręby, które są niezrównane w smaku. A te wszystkie przetwory to z naszego warzywnika i sadu, oczywiście z upraw ekologicznych, co potwierdza ich smak – dodaje gospodyni. Do ich gospodarstwa trafiają turyści na wypoczynek i zdrowe jedzenie, ale również przyjeżdżają po domowe wyroby chętni z całej okolicy. – Nie robimy specjalnego rozgłosu dla naszych produktów, stawiamy tylko na ich jakość, która sama już jest reklamą – dodaje pan Bogdan. Ich gospodarstwo należy do szczególnego szlaku turystycznego biegnącego po całym województwie świętokrzyskim. – Chcąc promować producentów zdrowej żywności i restauratorów pielęgnujących tradycyjne receptury, utworzyliśmy Szlak Świętokrzyskiego Dziedzictwa Kulinarnego. Obecnie skupia on 55 podmiotów. Ta wyjątkowa sieć jest drogowskazem do miejsc, w których można zasmakować tradycyjnych regionalnych przysmaków lub nowoczesnej kuchni opartej na wyjątkowych, ekologicznych, lokalnych składnikach – wyjaśnia Barbara Kubiec-Govender, odpowiedzialna za smakowy szlak. Takich zdrowych i tradycyjnych potraw można skosztować w wielu miejscach oznaczonych specjalnym godłem. Smaki starej zakonnej kuchni można poznać, trafiając do Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach. – Mnisi znani byli ze zdrowej kuchni. My, sięgając do kamedulskich tradycji, stawiamy na dania oparte na warzywach i rybach, tak jak czynili to pustelnicy. Należąc do sieci tradycji kulinarnej, sięgamy po warzywa ekologiczne od sprawdzonych producentów lub te z naszego ogrodu. Inaczej nasza zupa parzybroda lub podpłomyk kamedulski nie miałyby takiego smaku – opowiada ks. Wiesław Kowalewski. W Pustelni turyści sami mogą obserwować wypiek podpłomyków, który odbywa się na blachach tradycyjnego pieca. Stamtąd trafiają prosto na talerz, by z dodatkiem miodu lub konfitury zachwycać podniebienie gości. Tradycyjne wyroby to nie tylko domena wybranych i szczególnych miejsc. Sami możemy po nie sięgnąć, robiąc codzienne zakupy. Do świętokrzyskiego szlaku należą także masarnie, piekarnie lub małe mleczarnie, które oferują sprawdzoną dobrą, niemodyfikowaną żywność. – Od zawsze trzymaliśmy się dawnej tradycji piekarskiej, w której do wypieku używa się mąki, wody i zakwasu. To właśnie jest tajemnica prawdziwego chleba – wyjaśnia Marian Walewski z Gminnej Spółdzielni w Koprzywnicy. Tutejszy chleb znany jest w okolicy. Ma tradycyjny smak i długo zachowuje świeżość. Jego sekret nie jest specjalnie strzeżony, wykorzystuje znaną recepturę, tradycyjną produkcje i doświadczenie w wypieku, który odbywa się w ceglanym piecu pod kontrolą mistrzów piekarskich. – Smutne jest to, że współcześnie nie docenia się smaku chleba, mówi się, że nie jest on zbytnio zdrowy, zamienia się go na jakieś półprodukty dietetyczne. A przecież to on towarzyszy ludziom od tysięcy lat i jest jednym z pierwszych, wytwarzanych niezmiennie przez człowieka produktów – podsumowuje M. Walewski.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL