Jeszcze dwa lata temu Wojciech Wąsik, ówczesny dyrektor administracyjny tarnobrzeskiego szpitala, mówił, że północna część województwa podkarpackiego to biała plama na mapie regionu, jeśli chodzi o całodobowe oddziały chemioterapii. Najbliższe placówki medyczne świadczące takie usługi znajdowały się bowiem w odległym Brzozowie oraz w Kielcach. W szpitalu w Tarnobrzegu, owszem, działał oddział z chemioterapią, ale jedynie dzienną. Naprzeciw oczekiwaniom coraz większej rzeszy pacjentów dotkniętych chorobą nowotworową wyszedł Zbigniew Młodawski, dyrektor tarnobrzeskiej lecznicy, podpisując umowę z podkarpackim Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczącą otwarcia chemioterapii całodobowej. Dzięki temu już w tym miesiącu przyjęci zostali pierwsi chorzy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








