Nowy numer 21/2018 Archiwum

Niewirtualna paczka

Wśród obdarowanych Szlachetną Paczką jest jedna z tarnobrzeskich rodzin.

Paczka trafiła już do magazynu, skąd zostanie dostarczona do jej domu. - Rodzina, dla której zebraliśmy to, o co prosiła, zastrzegła sobie anonimowość. Ludzie zwyczajnie krępują się swojego ubóstwa, trudnej sytuacji - mówi Sławomir Partyka, dzięki któremu zebrała się grupa osób pragnących dołączyć się do Szlachetnej Paczki dla tarnobrzeskiej rodziny.

S. Partyka na swoim facebookowym profilu umieścił wpis, na którym zachęcał do włączenia się w pomoc dla osób, rodzin w ramach akcji zorganizowanej przez ks. Jacka Stryczka.

- Odkąd jestem na Facebooku, chyba po raz pierwszy zdarzyło się, że posłużył do czegoś naprawdę dobrego, a nie wrzucania zdjęć z wakacji, promowania siebie lub czegoś - mówi S. Partyka.

W ciągu kilku dni na wpis pana Sławomira odpowiedziało ponad 30 osób. Z bazy zgłoszonych do Szlachetnej Paczki wybór padł na jedną z tarnobrzeskich rodzin. - Przyznaję, że wyboru dokonałem sam, a kierowałem się przede wszystkim możliwościami naszej grupy. Nie chciałem bowiem, aby doszło do sytuacji, że nie będziemy w stanie sprostać potrzebom i oczekiwaniom wybranej rodziny - wyjaśnia S. Partyka.

W stworzeniu grupy pomógł portal społecznościowy   W stworzeniu grupy pomógł portal społecznościowy Archiwum Sławomira Partyki Rodzina potrzebowała m.in. pralki, ubrań. Znalazła się również wzmianka o czapce lub sfinansowaniu wizyty u fryzjera dla mamy, a także o problemach stomatologicznych. - Udało się wszystko zgromadzić. Przyznaję, że tak wielkiej życzliwości nie spodziewałem się. Zdarzały się sytuacje, przy których kręciła się łezka w oku. Kupując pralkę, podałem adres magazynu. Sprzedawca się zdziwił, że nie domowy. Wyjaśniłem, w czym rzecz, opowiedziałem, że kompletujemy paczkę dla potrzebujących. Kiedy już pralka była zapakowana, pan obsługujący mnie zniknął na moment, po czym pojawił się z deską do prasowania i oświadczył: „To ode mnie”. Dla mamy kupiliśmy czapkę, a właścicielka jednego z salonów fryzjerskich podarowała karnet. Został również ustalony termin wizyty u lekarza stomatologa, który zadeklarował leczenie w ramach NFZ - wymienia pan Sławomir.

Rodzina otrzyma również artykuły spożywcze, chemię gospodarczą, kosmetyki, środki higieniczne, odzież, obuwie. - Mam nadzieję, że nadchodzące święta będą dla „naszej” rodziny radośniejsze - mówi S. Partyka.

Grupa powstała dzięki portalowi zgromadziła osoby nieznające się. - To nie byli ludzie zaprzyjaźnieni, połączeni jakimiś relacjami, tylko całkowicie sobie obcy. A niebywale budujące w tym wszystkim jest to, że wirtualna rzeczywistość posłużyła do zgromadzenia zupełnie niewirtualnej paczki - podkreśla S. Partyka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma