• facebook
  • rss
  • Piękno kontrastu

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    – Najbardziej zachwycił mnie krajobraz nad Jeziorem Tarnobrzeskim, owo zderzenie przyrody z industrialnym widokiem zakładów przemysłowych – mówi Paulina Dębosz.

    Pracownia Artystyczna Regio Ars w Tarnobrzegu zorganizowała po raz pierwszy plener malarski dla studentów i absolwentów wydziałów artystycznych Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz Uniwersytetu Rzeszowskiego. – W ubiegłym roku przymierzaliśmy się do ściągnięcia młodych malarzy do naszego miasta, ale nie udało się nam znaleźć sponsorów. Tym razem sytuacja wygląda o wiele, wiele lepiej. Otrzymaliśmy wsparcie od Piotra Skowrona, Siarkopolu Tarnobrzeg, Stefana Skowrona i Tadeusza Kosikowskiego oraz Regionalnego Centrum Promocji Obszaru Natura 2000 w Tarnobrzegu. Jestem im wszystkim ogromnie wdzięczna, gdyż bez ich pomocy plener nie mógłby się odbyć z prostej przyczyny – braku funduszy – mówi Ewa Stec, właścicielka Regio Ars. Do Tarnobrzega zjechali również wykładowcy rzeszowskiej uczelni – dr hab. Antoni Nikiel, dziekan Wydziału Sztuki, dr hab. Marek Pokrywka oraz asystenci – Marek Haba i Piotr Woroniec, pod okiem których obecni i byli studenci doskonalili swój warsztat malarski. Opiekunem merytorycznym i jednocześnie współorganizatorem pleneru był dr hab. Marek Olszyński, prodziekan Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego.

    – Uczestnikom zaprezentowaliśmy trzy wybrane przez nas miejsca. Były to park w Dzikowie i zamek Tarnowskich, po którym oprowadził ich sam dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega Tadeusz Zych, tereny Natura 2000 w Baranowie Sandomierskim oraz okolice Jeziora Tarnobrzeskiego – wyjaśnia Ewa Stec. – Swoje obrazy dopracowywali i wykańczali w budynku mariny nad naszym jeziorem, które wielu osobom bardzo się spodobało. – Plener jest oderwaniem od codziennych spraw. Wyjeżdżamy często w nieznane dotychczas miejsca, w które czasami być może nigdy byśmy się nie zapuścili, co byłoby ze szkodą dla nas. Mają bowiem niepowtarzalny klimat. Podczas tarnobrzeskiego pleneru zdecydowanie najbardziej zafascynował mnie widok, jaki ujrzałam z tarasu mariny – połączenie przyrody otaczającej taflę jeziora z elementami industrialnymi Zakładów Chemicznych w postaci rysujących się w oddali hal i kominów – opowiada Paulina Dębosz, absolwentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Takie obrazy pobudzają wyobraźnię, która przelana na płótno, stanowi odbicie naszego indywidualnego widzenia świata. Widok, jaki roztacza się przed oczami, nie zawsze jest wiernie odwzorowywany, czasami jest wypadkową różnych miejsc lub też syntezą jednego z nich. Artyści mieli do wykonania dwie większe prace oraz dwie miniatury. – Te ostatnie powstawały na specjalną prośbę Konrada Niedźwiedzia, kierownika tarnobrzeskiego centrum Natura 2000, i miały odnosić się do okolicznych terenów chronionych w ramach tego programu – dodaje pani Ewa. W czwartek, 6 września, do artystów dołączyła grupa 15 dzieci, uczestników warsztatów prowadzonych przez Regio Ars, które pod okiem nauczycieli akademickich z pomocą swych starszych koleżanek i kolegów zgłębiały arkana sztuki malarskiej. W zamiarze organizatorów spotkanie miało mieć charakter pleneru. Z tarasu mariny, gdzie rozstawione zostały sztalugi, przystosowane rozmiarami do wieku uczestników, mieli uwiecznić widok na rozciągające się poniżej jezioro. – Niestety, pogoda nas nie rozpieszczała od początku pleneru. I dzisiaj także spłatała nam figla, bo co jakiś czas padał deszcz. Nie są to warunki odpowiednie do malowania, chyba że posługiwalibyśmy się farbami akwarelowymi. Wówczas przynajmniej nie zabrakłoby nam wody – mówi, śmiejąc się, Anna Stec, córka pani Ewy, studentka Wydziału Sztuki URz, która pomagała swojej mamie w przygotowaniu pleneru. – Dlatego musieliśmy się przenieść do budynku i nie pozostało nic innego, jak uruchomić swoją wyobraźnię lub zerkać przez okna. Plener malarski zorganizowany przez Pracownię Artystyczną Regio Ars wpisał się w jej program. – Zależy nam na promowaniu naszego miasta, regionu m.in. poprzez tego typu przedsięwzięcia, jak warsztaty, plenery malarskie, na które przyjeżdżają osoby z różnych miejsc Polski. Wybieramy najpiękniejsze i najciekawsze naszym zdaniem zakątki, będące naszą chlubą i atutem – mówi Ewa Stec. – Ponieważ pochodzimy stąd, tutejsza tradycja, sztuka jest nam szczególnie bliska i ją przede wszystkim chcemy ożywić i promować. Naturalnie mam na myśli przede wszystkim kulturę lasowiacką, wszak znajdujemy się na terenach zamieszkiwanych przez Lasowiaków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół