• facebook
  • rss
  • Dziewczynka znikąd

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 43/2016

    dodane 20.10.2016 00:00

    Krystyna była bardzo skrytą, wtedy chyba 8-letnią dziewczynką; nic o sobie nie mówiła, nawet przez sen.

    Pewnego ranka podczas II wojny światowej, a był to koniec 1942 r. lub początek 1943 r., Walentyna Gietka, wówczas 6-letnia dziewczynka, obudziła się rano i ze zdziwieniem zobaczyła, że w jej pokoju na piętrze domu w Rudniku nad Sanem oprócz dwóch sióstr, Haliny i Zosi, śpi nieznajoma dziewczynka.

    Na imię miała Krystyna (nazwisko – Drachust, ale pisownia nie jest pewna). Tak przynajmniej powiedzieli rodzice. Pani Walentyna dopiero niedawno dowiedziała się, jakim sposobem w ich domu zjawiła się Krystyna. Wtedy nie dopytywała, bo podczas wojny było czymś normalnym, że ludzie nagle pojawili się i znikali. – Mój wujek, Feliks Gołębiowski, był zawiadowcą stacji w Rudniku nad Sanem. Na przełomie 1942 i 1943 r. na stacji w węźle kolejowym w Rozwadowie (dzisiejsza Stalowa Wola) kolejarze zatrzymali pociąg z dziećmi. Pociąg zmierzał do obozu koncentracyjnego w Majdanku koło Lublina. Kolejarzom udało się uratować część dzieci, umieszczając je w zaprzyjaźnionych domach. I to właśnie wujek Feliks prawdopodobnie przyprowadził Krystynę, za zgodą moich rodziców oczywiście, do naszego domu – opowiada Walentyna Gietka. Krystyna była bardzo skrytą, wtedy chyba 8-letnią dziewczynką; nic o sobie nie mówiła – jak mówi pani Walentyna – „nawet przez sen”. – Oprócz tego zachowywała się normalnie, bawiła się z nami. Nas to wówczas nie dziwiło. Nie pytałyśmy, a ona nie mówiła –  dodaje pani Walentyna. W 1944 r. Krystyna w Rudniku poszła nawet do pierwszej komunii. Dziewczynka mieszkała w Rudniku do końca wojny. Potem wyjechała do Niemiec, skąd w 1946 r. lub rok później przysłała list, ale skonfiskowała go bezpieka. Potem nie było już z nią żadnego kontaktu. Walentyna Gietka nikomu do tej pory nie opowiadała tej historii. Ma nadzieję, że może ktoś rozpozna na zdjęciu dziewczynkę, może zna jej dalsze losy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół