• facebook
  • rss
  • Skromny, wielki człowiek

    Andrzej Capiga Andrzej Capiga

    dodane 17.10.2016 13:08

    - Uwielbiał jajecznicę. Do ostatniego kęsa wyjadał ją z patelni. Pod koniec życia przepadał też za słodyczami - wspominał abp Mieczysław Mokrzycki.

    - Uwielbiał jajecznicę. Do ostatniego kęsa wyjadał ją z patelni. Pod koniec zaś życia przepadał też za słodyczami. Wprost domagał się podania ich na stół, gdy w trosce o jego zdrowie pracujące w kuchni siostry udawały, że zapomniały - wspominał w łezką w oku abp Mieczysław Mokrzycki, drugi osobisty sekretarz Jana Pawła II a obecnie metropolita lwowski.

    Spotkanie młodzieżą gimnazjalną, chociaż przybyli na nie również uczniowie szkół średnich i studenci KUL, odbyło się, w ramach odbywających się w sandomierskiej diecezji Dni Kultury Chrześcijańskiej, w auli im. „Solidarności” w campusie Wydziału Zamiejscowego KUL w Stalowej Woli. Arcybiskupowi towarzyszył bp Edward Frankowski.

    Gimnazjaliści ze Stalowej Woli, Grębowa, Pysznicy czy Ulanowa zadawali gościowi, jak sam przyznał, ciekawe i wymagające pytania dotyczące na przykład rozkładu roboczego dnia, sposobu spędzania wolnego czasu, ulubionych potraw, zagranicznych podróży czy ostatnich dni życia Ojca Świętego. Pytali także o prywatną drogę abp. Mieczysława Mokrzyckiego do kapłaństwa i do posługi papieżowi.

    W auli KUL zgromadziła się głównie gimnazjalna mlodzież   Wizyta arcybiskupa
    W auli KUL zgromadziła się głównie gimnazjalna mlodzież
    Andrzej Capiga /Foto Gość
    Jego pontyfikat w sposób szczególny zapisał się sercach Polaków. Jest on dla nas obecnie nie tylko wielką chlubą, ale też zobowiązaniem. Jan Paweł II był lubianym kolegą, pilnym uczniem, człowiekiem utalentowanym pod wieloma względami – powiedział abp Mieczysław Mokrzycki.

    - Jan Paweł II był też wspaniałym szefem. Zawsze spokojny, opanowany i pogodny. Moim zaś głównym zadaniem było przygotowywanie dokumentów do podpisu dla papieża. Był bardzo zdyscyplinowany w pracy. Miał plan, którego się ściśle trzymał. Raz w tygodniu, we wtorek, robił sobie wolne – opowiadał arcybiskup. Lubił bardzo czytać. Dziennie przeznaczał na to zajęcie trzy godziny. Dodatkowo siostra Urszulanka streszczała mu kilka książek dziennie, z którymi nie zdążył się zapoznać.

    Arcybiskup przez 9 ostatnich lat życia papieża był jego drugim sekretarzem, odbywając z nim 18 zagranicznych pielgrzymek. Te do Ziemi Świętej w 2000 r. oraz do Meksyku utkwiły mu najbardziej. - Podróż do Izraela była bardziej osobista niż dyplomatyczna. Jan Paweł II chciał koniecznie przejść ścieżkami Jezusa. I tak też zrobił będąc przy grobie Chrystusa i na Golgocie. W Meksyku zaś witany był jeszcze nawet goręcej niż w Polsce – powiedział jego były sekretarz.

    Fotka z władzami powiatu, fundacji uniwersyteckiej i stalowowolskim dziekanem.   Wizyta arcybiskupa
    Fotka z władzami powiatu, fundacji uniwersyteckiej i stalowowolskim dziekanem.
    Andrzej Capiga /Foto Gość
    Na zakończenie spotkania studenci przekazali abp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu kilka paczek koszulek z logo KUL dla ukraińskiej młodzieży. Gość zaprosił natomiast gimnazjalistów do odwiedzenia przepięknego Lwowa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół