• facebook
  • rss
  • Ziemniaki od św. Tekli

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    Upieczono ich ponad tonę, w trzech gigantycznych ogniskach. Było to także dziękczynienie za ziemniaczane plony.

    W dzień świętej Tekli ziemniaki będziem piekli – to hasło pikniku. To nie przypadek, że odbywa się właśnie tam. Z jednej strony okolica słynie z uprawy ziemniaka, z drugiej – pośrodku miejscowości stoi kaplica patronki, której wspomnienie wypada podczas ziemniaczanych wykopków. – Według miejscowej tradycji, w dzień św. Tekli, 23 września, rozpoczynano wykopki, czyli ziemniaczane zbiory. Wieczorem rozpalano ogniska, w których pieczono wykopane ziemniaki, aby pożywić się po ciężkiej pracy. My staramy się kultywować tę tradycję – tłumaczył ks. Paweł Mackiewicz, proboszcz parafii w Rakowie. – Inicjatorem wznowienia obchodów św. Tekli był ks. Henryk Krawczyk, który kilkanaście lat temu powrócił do okazałego świętowania odpustów w Dębnie. Teraz nasze święto rozrosło się na miarę imprezy powiatowej. Jest to także okazja do promocji naszej parafii i całej gminy – dodaje. Z roku na rok jesienny piknik gromadzi coraz więcej turystów i smakoszów pieczonego ziemniaka.

    – Przyjechaliśmy tutaj już kolejny raz, by zasmakować pieczonych ziemniaków, które przypominają nam młodość, a także po to, aby wspólnie z rodziną spędzić niedzielne popołudnie. Jak widać, atrakcji nam nie zabraknie – podkreślała pani Joanna Wrońska z Kielc. Uroczystość rozpoczęła Msza św. dziękczynna sprawowana na rynku w Dębnie. Następnie odbył się piknik, na którym nie zabrakło atrakcji: na stoiskach Kół Gospodyń Wiejskich można było zasmakować lokalnych potraw i podziwiać ludowe rękodzieło, na scenie swoje umiejętności zaprezentowały dzieci z miejscowych szkół i przedszkoli, a na centralnym placu imprezy od wczesnych godzin rannych pieczone były ziemniaki. Przy ogniskach uwijało się kilku pracowników i za każdym razem, kiedy kosz z gorącymi kartoflami wędrował na stoły, zjawiały się tłumy chętnych, którzy zachwalali smak pieczonych ziemniaków. – Jest to także moment integracji całej gminy i regionu, bo na smakowanie naszego specjału przyjeżdżają goście z połowy województwa. Dziękuję za zaangażowanie wielu osób w przygotowanie tego święta. Jak zwykle ziemniaki przywieźli okoliczni sołtysi, a także radni, więc można było degustować ziemniaki z każdego regionu gminy – poinformowała Alina Siwonia, wójt Rakowa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół