• facebook
  • rss
  • Sygnaturka znów zagra

    Andrzej Capiga Andrzej Capiga

    dodane 06.09.2016 14:56

    Jest to pierwszy na tak dużą skalę remont kościoła w Gawłuszowicach, największej, drewnianej katolickiej świątyni w Polsce, od chwili jej wybudowania, czyli od 1677 r.

    W 1880 r. remontowano tylko dzwonnicę, a w latach 70. ubiegło stulecia - dach, który groził zawaleniem. Ks. Witold Szczur, proboszcz kościoła pw. Św. Wojciecha Męczennika w Gawłuszowicach, zanim rozpoczął generalny remont, odwiedził ponad 30 drewnianych świątyń w kraju, by zapoznać się ze specyfiką tych niezmiernie skomplikowanych prac. Razem z jedną z najlepszych w Polsce firm zajmującą się takimi właśnie fachowymi robotami wystarał się o dotacje i niedawno zakończył pierwszy etap prac.

    Dlaczego kościół wymagał remontu? - Ekspertyza kościoła, zwłaszcza dachu i wieżyczki, zrobiona jesienią 2015 r. przez fachową firmę wykazała, że elementy te są dość mocno uszkodzone. Ponadto jest szansa, iż po takich remoncie świątynia może stać się zabytkiem historii, czyli czymś więcej niż samym tylko zabytkiem - wyjaśnia proboszcz.

    Zniszczona wieżyczka   Perła w Gawłuszowicach
    Zniszczona wieżyczka
    Archiwum parafii
    Remont kościoła będzie przeprowadzony w trzech etapach. W pierwszym, który właśnie się zakończył, wymieniono część elementów konstrukcyjnych dachu, część stropu wraz z ociepleniem go wełną mineralną, cały gont oraz samą wieżyczkę, zachowując oczywiście jej pierwotny wygląd. Zamontowano też instalację odgromową. Ten zakres robót kosztował nieco ponad 270 tys. zł. Pieniądze przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, marszałek województwa podkarpackiego, wojewódzki konserwator zabytków, starostwo powiatowe w Mielcu, Urząd Gminy w Gawłuszowicach oraz wierni. W przyszłym roku, w drugim etapie, cały kościół pokryty zostanie nowym gontem, wymienione będą pozostałe belki konstrukcyjne dachu oraz fundamenty. W trzecim zaś etapie przyjdzie czas soboty, czyli niskie, drewniane podcienia.

    Podczas remontu odkryto deski z polichromią. Trudno określić z jakiego czasu pochodzą te malowidła. Przypuszcza się, że z okresu budowy kościoła. - Kościół był wtedy inaczej pomalowany, dominowały kwiaty i niebieski kolor. Niestety w kościelnej kronice nie ma śladu o jego malowaniu - dodaje ks. Witold Szczur. W dzwonnicy natomiast znaleziono uszkodzoną sygnaturkę z XVII wieku. Została już naprawiona i wkrótce, jak dawniej, będzie dzwonić przed każdą Mszą świętą.

    Dach wymagał natychmiastowego remontu   Perła w Gawłuszowicach
    Dach wymagał natychmiastowego remontu
    Archiwum parafii
    Pierwszy kościół parafialny w Gawłuszowicach został ufundowany w 1215 r. przez Krystyna z Obichowa, drugi przez braci Maksymiliana Hieronima i Michała Sieciecha Ossolińskich. Obydwa prawdopodobnie zabrały wody Wisłoki. Obecny, wybudowany w 1667 r., data budowy kościoła została uwidoczniona na belce tęczowej od strony prezbiterium, postawiono już daleko od rzeki.

    Warto podkreślić, że kościół gawłuszowicki jest nie tylko największą, drewnianą katolicką świątynią w Polsce, ale także drugim co do wielkości, drewnianym obiektem kultu religijnego w kraju. Jedynie synagoga w Białymstoku jest od niego większa.

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół