• facebook
  • rss
  • Śmiertelna ustawka

    ks. Zbigniew Niemirski, jj

    dodane 02.06.2016 15:35

    W podradomskich Modrzejowicach doszło do bójki pseudokibiców Stali Stalowej Woli i Motoru Lublin. Jechali na mecz do Kołobrzegu. Policja zatrzymała 38 osób. W radomskim szpitalu zmarł ciężko pobity uczestnik wyjazdu ze Stalowej Woli. Rafał Kocielski miał 33 lata.

    Modrzejowice nie leżą na trasie Lublin-Kołobrzeg. A i jadąc od Stalowej Woli, trzeba zboczyć z głównej drogi, by wjechać do tej wioski. Do tego do bójki doszło w sobotę o 5.00 rano. Czyli tzw. ustawka?

    - Do takich zdarzeń dochodzi coraz rzadziej, ale ponieważ media mówią o nich szeroko, w pamięci niejednego odbiorcy zdają się wypełniać jakąś znaczną przestrzeń życia kibiców. Kluby kibica, a obok nich stowarzyszenia kibiców odcinają się od tej grupy ludzi. Oni nie interesują się zbytnio tym, co dzieje się na boisku. Liczy się zadyma i okazja do niej. Szkoda, że potem całość opinii spada na wszystkich kibiców - mówi Michał Podlewski, dziennikarz sportowy z Radomia, i zapewnia, że mimo takich sytuacji, na stadionach jest coraz bezpieczniej.

    - Ja sam widzę zmianę. Zabieram ze sobą na mecze rodzinę. Także i kluby kibica organizują oglądanie meczów i doping dzieciom. Dla zmiany wizerunku, ale i z potrzeby serca kibice szykują też akcje poza stadionami. Oddają krew i szpik kostny, przygotowują mikołajowe i świąteczne paczki itp. - dodaje dziennikarz.

    Podobnymi spostrzeżeniami dzieli się ks. Radosław Walerowicz, kapelan Radomiaka. - Podczas spotkań z piłkarzami i kibicami poruszamy temat relacji między fanami z różnych klubów, ale czasem nie jest to łatwe. Liczba bójek zmniejsza się, ale zawsze jest jakiś margines, który trudno całkowicie wyeliminować. Szkoda, że znów doszło do bójki i że zupełnie niepotrzebnie stracił życie młody człowiek - mówi kapelan.

    Władze Motoru Lublin odcinają się od całego wydarzenia, a prezes Zarządu Motoru Lublin Waldemar Leszcz wydał oświadczenie, w którym informuje, że dla klubu jest zupełnie niezrozumiałe, że w czasie przeżywania radosnych chwil, gdy na Arenie Lublin oraz podczas meczów wyjazdowych tysiące kibiców Motoru Lublin cieszą się ze zwycięstw swojej drużyny i jej awansu do baraży o II ligę, tworząc wyjątkową w skali kraju atmosferę sportowego święta, grupa osób swoimi działaniami próbuje zniszczyć wizerunek i dorobek klubu, ogromny wysiłek piłkarzy oraz entuzjazm i radość prawdziwych kibiców Motoru Lublin.

    W poniedziałek policjanci przedstawili 4 mężczyznom zarzuty udziału w bójce, której następstwem był wówczas ciężki uszczerbek na zdrowiu, a teraz śmierć.

    - Zatrzymani mężczyźni w wieku 23 i 26 lat zostali doprowadzeni do sądu, który zadecydował o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności - mówi Justyna Leszczyńska z zespołu prasowego KMP w Radomiu.

    Czytaj także:

    Pseudokibice Motoru Lublin zabili człowieka

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • krut00
      02.06.2016 19:29
      Bijatyka nie jest niczym nowym, natomiast pobicie ze skutkiem śmiertelnym czy nawet trwałym uszkodzeniem ciała powinno być karane. Na początek przepadek mienia na rzecz poszkodowanego i jego rodziny plus dożywotnia renta wypłacana z majątku i zarobków zabijaki.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół