• facebook
  • rss
  • Popołudniowa randka

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:00

    Do restauracji „Sezam” w Stalowej Woli przybyło na nią 76 par. 30 z nich aktywnie działa już w Domowym Kościele, a reszta to niezrzeszeni. Najmłodsza para miała pół roku małżeńskiego stażu, a najstarsza – aż 37.

    Przybyli z powiatu stalowowolskiego, Krakowa, z okolic Rzeszowa, a nawet z Anglii. Spotkanie zorganizowało Katolickie Centrum Pomocy Rodzinie w Stalowej Woli.

    Zgrać fale

    – Miała to być randka małżeńska. Okazja, by oderwać się od dzieci, pobyć we dwoje, posłuchać dobrych treści, które przekażą Agnieszka i Jakub Kołodziejowie z Lublina podczas trzech konferencji, oraz lepiej się poznać. Konferencje dotyczyły komunikacji w małżeństwie, wychowania dzieci i mistyki seksu – wszystkie te kwestie są bardzo ważne dla każdego małżeństwa.

    Chcieliśmy połączyć wykłady z modlitwą i wspólną zabawą. W dodatku w eleganckim miejscu – mówi Jadwiga Zynwala, szefowa KCPR w Stalowej Woli. Jakuba i Kasię na spotkanie zapisali rodzice w ramach prezentu z okazji 7. rocznicy ślubu. Podobnie było z Marcinem i Ewą – 9. rocznica. – Nas szczególnie interesuje pierwszy temat, czyli komunikacja między małżonkami. Na razie między nami jest OK, ale jestem ciekawa, co jeszcze prelegenci mają nam do zaproponowania – powiedziała Kasia. – Byliśmy już na kilku podobnych spotkaniach i z każdego czerpiemy pożyteczne informacje. Zawsze chętnie idziemy, bo jest to dla nas odskocznia od domu, dzieci i codziennych problemów. Wspólny obiad, zabawa – dodaje Marcin. W przypadku Małgorzaty i Piotra (cztery lata stażu) to żona zdecydowała, by przyjść na spotkanie. – Chcieliśmy spędzić razem czas. Mało mamy takich okazji, bo pracujemy na zmiany. Babcia zgodziła się zająć dzieckiem – powiedziała Małgorzata. – Nas też interesuje pierwszy temat, komunikacja, bo czasami jest z tym trudno, wydaje się, że nadajemy na różnych falach – dorzucił Piotr.

    Miłość i zrozumienie

    Podstawowy przekaz od Agnieszki i Jakuba Kołodziejów dla przybyłych na spotkanie par to informacja, że małżeństwo jest fascynujące. – Małżeństwo jest jak ogród – jeżeli się go nie pielęgnuje, to będzie zaniedbane. A przecież pragnienie miłości jest potężne w każdym z nas – powiedział Jakub. Co w takim razie w małżeństwie jest najważniejsze? – Miłość oraz zrozumienie między małżonkami. Dobrze jest wiedzieć, że kobieta inaczej reaguje i postrzega otaczający ją świat. Bardziej emocjonalnie. Mężczyzna jest typem zadaniowca. Brak wiedzy na ten temat często prowadzi do konfliktów. Podobnie jest z seksem; niewiedza, jak reaguje kobieta, a jak jej partner, staje się tematem tabu, który rozdziela małżonków, zamiast ich łączyć – dodaje pani Agnieszka. W przerwach między konferencjami były gry i zabawy integracyjne: budowa wieży, spotkania w kole, uściski ręki oraz wspólne zdjęcie. W rolę wodzireja wcielił się Jarosław Kalinowski z Wrocławia, który pochodzi ze Stalowej Woli. Na koniec odbyła się wspólna zabawa taneczna. – Zaproponuję muzykę z lat 80. i 90. Nawet trochę disco polo. Niektóre piosenki łączą przecież pokolenia – tłumaczył Jarosław. Wcześniej małżonkowie uczestniczyli w Eucharystii w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej, której przewodniczył ks. Piotr Prusakiewicz, michalita, redaktor pisma „Któż jak Bóg”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół