• facebook
  • rss
  • Walentynkowe wyznania

    ks. Tomasz Lis

    dodane 16.02.2016 11:48

    Do naszej redakcji nadesłano cztery kartki walentynkowe. Dwie powstały na podstawie proponowanych przez nas szablonów, jedna była ciekawą osobistą kompozycją, a kolejna napisana była nawet w innym języku. Dziękujemy odważnym!

    Po raz pierwszy w naszej redakcji zaproponowaliśmy taki konkurs. Może i nie przyniósł dużej liczby nadesłanych kartek od zakochanych, jednak pozwolił na opowiedzenie o pięknie miłości, która nadchodzi w najbardziej zaskakujących momentach życia i czasem w niezwyczajnych miejscach.

    Dziękujemy czterem odważnym osobom, które przygotowały i nadesłały do nas swoje walentynki oraz przekazały swoim bliskim. Kilka z nich trafiło na antenę radia eM i zostało przeczytanych w specjalnym programie walentynkowym.

    Każdy z Was miał okazję oddać głos na wybraną walentynkę i zadecydować, kto zwycięży w głosowaniu czytelników.

    Oto wyniki Waszego głosowania:

    Najwięcej głosów zdobyła walentynka Mateusza z Połągwi, którą przesłał swojej żonie.

    Drugie miejsca zajęła walentynka Karoliny z Brodów, którą wysłała z pięknym przesłaniem swojemu mężowi.

    Trzecie miejsce zajęła walentynka wypisana w języku rosyjskim przez Tolika dla żony Iwony.

    Czwartą lokatę zajęła piękna i pełna poezji kartka pani Edyty dla męża.

    Pan Mateusz otrzyma od nas książkę "Jak powiedzieć KOCHAM CIĘ", której autorem jest Josh McDowell.

    Kolejnym osobom, które wzięły udział w konkursie, prześlemy zestaw gadżetów “Gościa Niedzielnego”.

    W całym konkursie "Gościa Niedzielnego" decyzją jury Grand Prix naszego konkursu walentynkowego - kolację dla dwojga - zdobyła praca pani Pauliny Kucaby z Zielonej Góry.

    «« | « | 1 | » | »»
    Konkurs walentynkowy

    Konkurs walentynkowy

    WIARA.PL DODANE 13.02.2016 AKTUALIZACJA 14.02.2016

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół