• facebook
  • rss
  • Pod znakiem noblisty

    Marta Woynarowska

    dodane 04.02.2016 10:15

    - Nie chciałem, żeby rycerze spod Grunwaldu walczyli szablami batorówkami - mówił ks. Wacław Piszczek CM.

    Żeby jak najwierniej oddać realia zawarte w książkach i uniknąć błędów, odbył długie godziny studiów nad uzbrojeniem, ubiorem i życiem bohaterów poszczególnych powieści Noblisty. Efekt tych starań można zobaczyć biorąc do ręki Bibliofilską Edycję Dzieł Henryka Sienkiewicza lub przychodząc do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. dr. Michała Marczaka w Tarnobrzegu, gdzie prezentowana jest wystawa rysunków ks. Wacława Piszczka, które ozdobiły książki autora „Trylogii”.

    – Edycja wydawana jest od 1996 r. wspólnie przez Towarzystwo im. Henryka Sienkiewicza w Lublinie oraz Wydawnictwo Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy w Krakowie – informował autor prezentowanych prac.

    – Ojcem i pomysłodawcą tego przedsięwzięcia jest prof. Lech Ludorowski, prezes towarzystwa, który zapoznał się z moją twórczością podczas Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie, gdzie wystawionych było kilka książek z moimi ilustracjami.

    Podczas pierwszej rozmowy padła propozycja, by na próbę wydać jakieś nieduże dziełko Sienkiewicza. Padł tytuł „Pójdźmy za Nim!”. – Myślałem, że znam twórczość Noblisty, ale tutaj z pokorą musiałem przyznać, że się myliłem. Tymczasem jest to jego najpiękniejsza nowela zupełnie zapomniana, która od 1945 r. ukazała się tylko dwa razy – w zbiorze nowel oraz „Baśniach i legendach” Sienkiewicza.

    I tak zapomniane opowiadanie zainicjowało współpracę dwóch instytucji, której efektem jest unikalna, niezwykle piękna edycja dzieł pisarza. – Przyjęliśmy, że ilustracje barwne będą odnosiły się bezpośrednio do treści książki, zaś rysunki do ówczesnych realiów historycznych – mówił ks. W. Piszczek.

    – Pokazują zatem uzbrojenie, stroje, budowle z danej epoki. Staraliśmy się uniknąć błędów pojawiających w niektórych wydaniach, gdzie np. w „Krzyżakach” znajdowała się szabla „batorówka”. I chyba udało się nam, skoro otrzymywaliśmy słowa uznania i gratulacje np. od znawców militariów.

    Na tarnobrzeskiej wystawie prezentowanych jest ok. 70 proc. wszystkich powstałych barwnych ilustracji i ok. 30 proc. rysunków. Całość prac ks. Wacława Piszczka, stworzonych do wspominanej edycji, pokazała jedynie Biblioteka Jagiellońska, dysponującą odpowiednią przestrzenią i infrastrukturą wystawienniczą.

    Ilustracje powstawały przede wszystkim w technice akwareli podkolorowanych pastelami, natomiast w przypadku rysunków artysta posługiwał się głównie ołówkiem, kredką oraz flamastrem. W MBP można zobaczyć prace powstałe do: „Quo vadis?”, „Pójdźmy za Nim!”, „W pustyni i puszczy”, „Krzyżaków”, „Na polu chwały” oraz wszystkich trzech części „Trylogii”.

    Dla ks. Wacława Piszczka przygoda z edycją dzieł Sienkiewicza nie była pierwszym spotkaniem z ilustracją książkową. Miał bowiem na swoim koncie już monumentalne wydanie ikonoteki świętych i wielu innych publikacji. W sumie do dzisiaj zilustrował ok. 800 książek, kalendarzy. Jest również autorem obrazów ołtarzowych, cyklów drogi krzyżowej. Artysta ma na swoim koncie szereg wystaw, a za wkład w rozwój kultury został uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi.  

    Tarnobrzeskiej wystawie będzie towarzyszyć cykl lekcji bibliotecznych, które poprowadzi tarnobrzeski sienkiewiczolog o. Andrzej Bielat OP. Szczegóły podane są na stronie internetowej biblioteki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół