Nowy numer 16/2018 Archiwum

Z papieżem i...

Ponad sto osób, głównie dzieci i młodzież z Zespołu Szkół w Radomyślu nad Sanem oraz ich rodzice, wzięło udział w pierwszym takim marszu.

IMarsz Wszystkich Świętych rozpoczął się Mszą św. w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Pocieszenia w Radomyślu nad Sanem. Przewodniczył jej proboszcz i kustosz zarazem ks. Jerzy Turoń. – Gromadzimy się w naszej świątyni w jeden z najbardziej radosnych dni w roku. Widzimy bowiem dziś wyraźnie cel ziemskiego pielgrzymowania. Podczas I Marszu Wszystkich Świętych przejdziemy na cmentarz Na Zjawieniu, gdzie spoczywają nasi przodkowie, a wśród nich na pewno wielu świętych i błogosławionych, chociaż Kościół ich takimi nie ogłosił – powiedział proboszcz.

Wśród uczestników Eucharystii było wiele dzieci i młodzieży. Do nich słowo Boże skierował wikariusz radomyskiej parafii i pomysłodawca marszu ks. Rafał Cudziło. Kaznodzieja zwrócił uwagę na fakt, że marsz jest alternatywą dla amerykańskiego Halloween, która to tradycja przywędrowała do nas zza oceanu i nie tylko nie traktuje poważnie śmierci, ale też naśmiewa się z niej. – Dzisiaj się cieszymy z naszymi świętymi, 1 listopada ich wspominamy, a w Dzień Zaduszny modlimy się za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Wtedy to bowiem najwięcej ich trafia do nieba – przypomniał wikariusz. Po Mszy św. młodzi wraz ks. Rafałem dali przed ołtarzem krótki występ, podczas którego zaśpiewali piosenkę Arki Noego pt. „Święty uśmiechnięty”. – To jest jeden z najradośniejszych dni w roku. Przejdziemy zaraz ulicami Radomyśla, by pokazać naszą radość – dodał wikariusz. Korowód, na którego czele maszerowali harcerze, udał się na cmentarz Na Zjawieniu. Szli również… św. Jan Paweł II oraz bł. Jerzy Popiełuszko. Za papieża przebrał się ks. Rafał Cudziło, a za bł. Jerzego – ks. Jerzy Turoń. Na cmentarzu uczestnicy marszu odmówili modlitwę za zmarłych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma