• facebook
  • rss
  • Męczennik z Rudnika

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 11/2015

    dodane 12.03.2015 00:00

    Wśród 24 kapłanów – kandydatów na ołtarze – jest również ks. Bronisław Szwed, który urodził się w Rudniku w 1895 roku. Zginął w Twerze, a pochowano go w Miednoje.

    W kościele parafialnym pw. Trójcy Świętej w Rudniku nad Sanem 25 kwietnia wmurowana zostanie tablica pamiątkowa poświęcona ks. Bronisławowi. Uroczystość zbiegnie się ze 120. rocznicą jego urodzin. Tablicę ufundowała rodzina. Obok tablicy zawiśnie gablota, gdzie zgromadzone zostaną nieliczne pamiątki pozostałe po dzielnym kapłanie, w tym „Złota Odznaka za zasługi w pracy penitencjarnej’’ i legitymacja, związane z jego pracą w służbie więziennej, które obecnie znajdują się w Izbie Pamięci Zakładu Karnego w Przemyślu. Dziękczynną Mszę św. odprawi bp Edward Frankowski.

    Prawie zapomniany

    W 1999 r. Jan Paweł II beatyfikował dwóch kapelanów Wojska Polskiego II RP. 8 lat później po raz pierwszy, pośmiertnie, odznaczono ofiarę katyńskiej zbrodni. Był nią ks. Leon Ziółkowski, który otrzymał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

    Ksiądz Bronisław Szwed natomiast w listopadzie 2007 roku, też pośmiertnie, został awansowany do stopnia majora, a 5 lat później, 17 maja 2012 roku, odznaczony został „Złotą Odznaką za zasługi w pracy penitencjarnej’’. Listę kandydatów do procesu beatyfikacyjnego sporządził Zarząd Stowarzyszenia „Rodzina Katyńska” w Warszawie jeszcze w grudniu 2009 roku i przesłał do Ośrodka Dokumentacji Kanonizacyjnej Męczenników Wschodu w Drohiczynie. Wraz z listą rozpoczęto także pracę nad biografią 24 kapelanów Wojska Polskiego. Książka została wydana w 2013 r. (wznowiono ją w tym roku). Niewiele informacji zachowało się o ks. Bronisławie Szwedzie. Anita Gietka, mieszkanka Rudnika nad Sanem, a zarazem członkini miejscowej Akcji Katolickiej, postanowiła wypełnić białe plamy w jego życiorysie. Na początku pomógł jej Kazimierz Naklicki, którego żona Anna jest wnuczką Kaspra Szweda, ojca chrzestnego ks. Bronisława. – Rozpoczęłam od poszukiwań w internecie. Napisałam do Stanisławowa do Polonii na Ukrainie, byłam trzykrotnie w archiwum w Sandomierzu. W Urzędzie Gminy i Miasta Rudnik nad Sanem dowiedziałam się między innymi, że ks. Bronisław Szwed miał o pięć lat starszego brata. W Szkole Podstawowej nr 1 otrzymałam potwierdzenie, że uczęszczał tutaj do szkoły powszechnej. Od proboszcza rudnickiej parafii ks. Waldemara Fariona z kolei dostałam kserokopię jego metryki chrztu. Wszystkie zdobyte materiały wysłałam do Warszawy do zarządu stowarzyszenia – opowiada o swoich staraniach pani Anita.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół