• facebook
  • rss
  • Krzyżowcy od niewolników

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 02/2015

    dodane 08.01.2015 00:00

    Powstali ponad 800 lat temu, aby wykupywać chrześcijańskich jeńców. Dziś pomagają uwikłanym w nałogi i współczesne zniewolenia odzyskać wewnętrzną wolność i godne człowieczeństwo.

    Trzeba się wiele natrudzić, aby trafić do „domus trinitatis”, bo tak nazywają swoje klasztory trynitarze w Budziskach. To właśnie tutaj po latach odrodzili swoją obecność ojcowie trynitarze w Polsce.

    Charyzmat z wizji

    W latach 80. ub. wieku jedynym przez kilka lat polskim trynitarzem był o. Jerzy Kępiński, wyświęcony w 1986 r. w rodzinnej parafii Zofiówce. Zakon kupił ziemie od jego rodziny w Budziskach i tak powstała nietypowa fundacja trynitarzy. Ówczesne władze państwowe nie dały zgody na akceptację nowej wspólnoty zakonnej i nie chciały nadać jej osobowości prawnej.

    Następne lata przyniosły kolejne powołania i dziś zakon posiada już drugi dom w Krakowie. – Nasza historia sięga końca XII wieku, kiedy to św. Jan de Matha, kapłan, dostrzegł narastający problem socjalny związany z piractwem i zniewoleniem chrześcijan wśród muzułmanów. Powodem tego, że wielu rycerzy i pątników popadło w niewolę, były klęski poniesione podczas wypraw krzyżowych, stąd tak ważna była działalność szpitalnicza i redempcyjna – wyjaśnia o. Piotr Graduszewski OSST, przełożony domu w Budziskach.

    Potwierdzenie swojej misji św. Jan de Matha otrzymał podczas swojej Mszy św. prymicyjnej, kiedy ujrzał Chrystusa Pantokratora z niebiesko-czerwonym krzyżem wraz z dwoma niewolnikami skutymi łańcuchami: jednym białej, a drugim czarnej rasy. Stąd przez wieki trynitarze, których klasztory zaczęły powstawać w całej Europie, zajmowali się niesieniem pomocy tym, którzy utracili wolność.

    Do Polski trynitarze przybyli w 1685 r., dzięki zaproszeniu Jana III Sobieskiego, który docenił ich posługę podczas odsieczy wiedeńskiej. Tutaj zajęli się wykupem niewolników z rąk Tatarów i niewoli tureckiej. – Polscy trynitarze odbyli 18 redempcji, uwalniając ponad 500 jeńców. Zmierzch naszej obecności na ziemiach Polski związany jest z kasatą zakonów po powstaniach narodowych, w których trynitarze brali czynny udział – dodaje zakonnik.

    Dom dla zagubionych

    Odrodzenie polskich trynitarzy nastąpiło w Budziskach. Dziś zakonnicy z niebiesko-czerwonym krzyżem nie wyruszają już na wykup niewolników, lecz niosą pomoc ludziom spętanym przez różne nałogi. Obecnie trynitarze realizują swój charyzmat, pomagając osobom uzależnionym i borykającym się z problemami osobowości, prowadzą typową działalność duszpasterską, domy rehabilitacji niepełnosprawnych, pracują także w więzieniach. W klasztorze w Budziskach nie ma typowej terapii, to dom o charakterze pokutnym dla osób borykających się z uzależnieniem od alkoholu. – Ci ludzie bardzo często są zniewoleni również duchowo i szukają pomocy, by wyjść ku nowemu życiu, nie zawsze świadomi swych uwikłań i uzależnień. Staramy się pomagać im poprzez odnowę i prowadzenie duchowe – dodaje o. Piotr.

    Obecnie zakon liczy 630 zakonników i rozwija się. Ojcowie posługują w więzieniach, szpitalach, ośrodkach duszpasterskich oraz prowadzą pomoc skierowaną ku uzależnionym.

    O. Piotr Graduszewski OSST minister wspólnoty w Budziskach

    – Naszą misją i chryzmatem jest chwała Trójcy Przenajświętszej i niesienie wolności człowiekowi uwikłanemu wszelkimi rodzajami niewoli i uzależnień. Znakiem rozpoznawalnym trynitarzy jest ich biały habit z czerwono-niebieskim krzyżem. Biały kolor habitu symbolizuje Boga Ojca, czerwona belka krzyża oznacza żarliwość Ducha Świętego, zaś belka niebieska – zbawczy charakter Syna Bożego. Coraz aktywniejsza jest działalność III zakonu trynitarskiego, którego członkowie noszą szkaplerz wzorowany na tym, jaki otrzymywali wyzwoleni niewolnicy. W szeregach wspólnoty tercjarskiej jest blisko 15 tys. osób świeckich wspomagających zadania realizowane przez zakon. W polskich klasztorach przynależących do prowincji rzymskiej pracuje sześciu Polaków. Trzech w Budziskach i trzech w Krakowie. Ponadto dwóch Polaków trynitarzy pracuje w Wiedniu i dwóch we Włoszech. Naszym herbem jest obraz z wizji założyciela św. Jana de Matha, który przedstawia Chrystusa obdarowującego wolnością dwóch niewolników.

    Dom zakonny

    Budziska 21 28-232 Łubnice tel. 15/ 865 96 33 Strona internetowa: www.trynitarze.pl Adres e-mail: trynitarze@trynitarze.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół