• facebook
  • rss
  • Święta ze smyczkiem w ręce

    dodane 04.12.2014 00:00

    W Kocudzy odsłonięto i poświęcono kapliczkę z figurą św. Cecylii.

    Uroczystość rozpoczęła się Eucharystią w kościele pw. św. Józefa, podczas której muzycy wykonali pieśń do św. Cecylii przy akompaniamencie suki kocudzkiej, instrumentu ludowego. Następnie w miejscowej bibliotece spotkali się mieszkańcy, którzy wspominali dawnych muzykantów, śpiewaków, tancerzy oraz związane z nimi historie i anegdoty.

    Można też było obejrzeć archiwalia i dokumenty mówiące o pochodzeniu suki kocudzkiej oraz posłuchać, jak grają ostatni wiejscy muzykanci: Stanisław Głaz i Bronisław Rawski oraz ich uczniowie. Wystąpiła także słynna Jarzębina. Region janowski znany jest z licznych przydrożnych krzyży i kapliczek. Na samej drodze z Frampola do Janowa Lubelskiego (zaledwie 18 km) badacze doliczyli się 61 krzyży i kapliczek. Były wznoszone w różnych intencjach. Do lat 50. XX wieku ustawiano także krzyże kolędnicze (fundowane przez grupy kolędnicze chodzące z Herodami). A że Kocudza jeszcze kilkadziesiąt lat temu była zagłębiem tradycyjnych pieśni, muzyki i tańca, św. Cecylia, patronka muzyki, została wybrana do kapliczki poświęconej ludowym grajkom. Jej autorem jest Ryszard Butryn, rzeźbiarz ludowy z Rudy. Św. Cecylia trzyma właśnie sukę, na której grywano w Kocudzy jeszcze w XIX w. – Pierwsze wzmianki o instrumencie pojawiają się 1888 r. Jan Karłowicz w czasopiśmie „Wisła” wspomina o odbywającej się w tym czasie w Warszawie wystawie instrumentów ludowych. Jest tam wzmianka: „wiejski instrument starożytny, zwany suką, zupełnie wyszedł już z użycia; grało się na niej, trzymając [ją] nie jak skrzypce, lecz przewiesiwszy na sznurku przez lewe ramię, tak aby instrument znajdował się przy piersiach; smyczkiem pociągało się poziomo, równolegle do linii ramion. Podobno w tej samej okolicy zwyczajne skrzypce nazywają psami (np. »grał na psach«)” – opowiada Zbigniew Buryta, dyrektor GOK w Kocudzy. Do naszych czasów nie przetrwał żaden egzemplarz tego instrumentu. Udaną próbę rekonstrukcji oraz odtworzenia sposobu gry na nim podjął się Zbigniew Butryn – muzykant, lutnik z Janowa Lubelskiego. Organizatorami imprezy byli Szkoła Suki Biłgorajskiej, Gminna Biblioteka Publiczna i Gminy Ośrodek Kultury w Kocudzy. A wszystko w ramach projektu „Roztoczańska Szkoła Tradycji”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół