• facebook
  • rss
  • I my mamy swojego Big Bena

    dodane 09.10.2014 00:00

    Czesi słyną z mostu Karola, ale również z piwa Pilsner oraz butów Bata. Polska też może się pochwalić rozpoznawalnymi produktami: kamionką z Bolesławca, porcelaną z Ćmielowa, szkłem z Krosna czy słodyczami z Wawelu.

    Niezwykle bogaty był tegoroczny program stalowowolskich Dni Dizajnu, które odbywały się pod hasłem „Przestrzeń przyjazna dla wszystkich”: osiem wystaw, sześć rodzajów warsztatów dla najmłodszych i ich rodzin oraz cztery dla dorosłych.

    Organizatorzy przygotowali też dwie różne edycje spacerów architektonicznych po mieście, podczas których odkrywano architekturę modernistyczną w przedwojennych dzielnicach: robotniczej i urzędniczej.

    Jednak pierwszym zwiastunem Dni Dizajnu były dwudniowe warsztaty interaktywne. – Mieszkańcy, bez wyprawy do muzeum, w przestrzeni miejskiej mieli okazję zarówno dowiedzieć się, dlaczego dizajn jest ważny, jak i samemu spróbować swoich sił w roli dizajnera. Warsztaty „Style we wnętrzach” prowadziła architekt wnętrz Aleksandra Twardowska, autorka scenografii w znanym programie Ewy Wachowicz „Ewa gotuje”. Wystawy o tematyce architektonicznej z kolei zlokalizowano w hali ekspozycyjnej COP przy Hutniczej – opowiada Magda Wielgocka z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

    Głównym punktem Dni Dizajnu była konferencja pt. „Stalowa Wola miasto przeszłości – przyszłość miasta” i wystawy kuratorskie „Made in Poland” Katarzyny Wydry oraz „Polished Up” Agnieszki Jacobson-Cieleckiej i Pawła Grobelnego.

    – Chcieliśmy zwrócić szczególną uwagę na to, jak ważne jest dobre, funkcjonalne, przemyślane i estetyczne kształtowanie każdej przestrzeni, jaki wpływ ma architektura i urbanistyka na jakość życia w mieście oraz czego powinniśmy oczekiwać od współczesnej architektury i wzornictwa – tłumaczy Iwona Pityńska, koordynator wystawy. Jej zdaniem Dni Dizajnu miały także pobudzić świadomość i wrażliwość mieszkańców Stalowej Woli. Chodzi o to, by stalowowolanie docenili wartość obiektów modernizmu w mieście oraz spróbowali znaleźć dla nich nową współczesną funkcję.

    – Anglicy chwalą się nie tylko Big Benem, ale i charakterystycznymi, czerwonymi budkami telefonicznymi, Francja kojarzy się z wieżą Eiffla, ale i z buteleczką Chanel nr 5, Włochy to nie sam Rzym, ale także marka Fiat, Czesi słyną z mostu Karola, ale również z piwa Pilsner oraz butów Bata. Polska również ma repertuar podobnych produktów, wystarczy wspomnieć pralkę Polar, maszyny Łucznik czy słodycze z Wawelu – dodaje Katarzyna Wydra.

    W specjalnej strefie dla najmłodszych urządzono dwie wystawy uzupełnione bogatą ofertą warsztatową. Pierwsza z nich to propozycja firmy Boomini – bajeczne domki dla lalek, uczące od najmłodszych lat zasad urządzania wnętrz. Domki z zestawem mebelków do samodzielnego układania przez dzieci pozwalają rozwijać dziecięcą wyobraźnię oraz kształtować poczucie estetyki i zamiłowanie do piękna. Druga wystawa – „Papierowe Miasto” autorstwa Ewy Solarz – miała z kolei zainteresować dzieci tematami związanymi z miastem, jego architekturą i urbanistyką.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół