• facebook
  • rss
  • Młodzi chętnie pomogą

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 41/2014

    dodane 09.10.2014 00:00

    – Co roku organizujemy świąteczne zbiórki żywności. Wiemy, że to dobra i pożyteczna rzecz. Wspólnie łatwiej nieść pomoc tym, którzy na nią czekają – opowiada Krzysztof, sandomierski licealista, który kilkakrotnie kwestował w przedświątecznych akcjach.

    Wielokrotnie zauważyliśmy wielki entuzjazm młodych w niesieniu pomocy innym. Są obecni w wielu naszych działaniach. Poprzez niesienie bezinteresownej pomocy dla innych stają się apostołami miłosierdzia w swoich środowiskach – mówi ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas.

    Rozpoczęty w diecezji Rok Caritas przebiega pod hasłem „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Jednym z jego głównych zadań jest rozbudowa i ożywienie działalności Szkolnych Kół Caritas i Parafialnych Zespołów Caritas.

    – Jako instytucja charytatywna pomagamy ubogim i potrzebującym. Jednak mamy świadomość, że ta pomoc niejednokrotnie nie dociera do wszystkich. Dzieje się to z różnych względów. Często te osoby nie mają odwagi prosić o pomoc, wiele z nich ze względu na wiek lub chorobę ma problemy, by to zrobić. Chcemy sami docierać do tych ludzi. Mogą to robić wolontariusze, sąsiedzi, bliscy – tłumaczy ks. B. Pitucha.

    Gwiazdka na szczęście

    W Chobrzanach od kilku lat młodzi wolontariusze, działający w szkolnej grupie docierają ze świąteczną pomocą do chorych i samotnych. – Przed Bożym Narodzeniem wspólnie wykonujemy stroiki i ozdoby świąteczne, które potem trafiają do tych osób poprzez księży, którzy ich odwiedzają z posługą sakramentalną. Wiemy, że te osoby czekają na kolejne święta z nadzieją, że znów przybędzie do nich gwiazdka szczęścia. Wielu z nich zachowuje ją aż do następnych świąt – opowiada Marta…

    Młodzi z tej grupy pomagają także swoim rówieśnikom. – W ubiegłym roku zbieraliśmy pieniądze na leczenie dla chorego kolegi. W tym roku chcemy wspomóc naszego niepełnosprawnego kolegę, aby mógł aktywnie żyć mimo swoich ograniczeń – dodaje. W wielu szkołach działają podobne grupy wsparcia lub czasowych wolontariuszy, którzy zbierają się na jednorazowe akcje. – Co roku organizujemy świąteczne zbiórki żywności. Chętnych długo nie trzeba szukać. Wiemy, że to dobra i pożyteczna rzecz. Wspólnie jeszcze łatwiej nieść pomoc tym, którzy na nią czekają – opowiada Krzysztof, sandomierski licealista, który kilkakrotnie kwestował w przedświątecznych akcjach.

    – Właśnie ten rok chcemy wykorzystać, aby te zastępy pełnych zapału młodych ludzi zebrać w koła Caritas, aby spotęgować nasze wspólne działania, którym jest pomoc potrzebującym. Z naszej strony oferujemy im pomoc w profesjonalnym przygotowaniu do niesienia pomocy poprzez spotkania formacyjne, doskonalenie umiejętności oraz planowanie i realizację wspólnych działań pomocowych – dodaje dyrektor Caritas.

    Szlifowanie talentów

    Od trzech lat wolantariackie talenty szlifują gimnazjaliści z Jeżowego. Co roku każdy z nich może zdobyć jedną z wielu umiejętności, jakie przewiduje wspólny program szkolnych kół Caritas.

    – Na początku roku każdy z nich sam decyduje, w czym chce się doskonalić i jaką umiejętność będzie poznawał. Wśród nich jest: samarytanin, anioł stróż, cyrenejczyk, poszukiwacz gwiazdy czy promotor dobra. Każda z nich obejmuje pewien zakres działań na rzecz innych, które młodzi wolontariusze dokumentują w specjalnym dzienniczku. Na koniec roku oceniamy ich pracę i decydujemy o przyznaniu umiejętności. Ich wręczenie następuje na zakończenie roku szkolnego, podczas wspólnego spotkania – opowiada Krystyna Jabłońska, dyrektor szkoły.

    Działania jeżowskich gimnazjalistów znane są w całej parafii. Dzięki życzliwości księdza proboszcza organizują kiermasze świąteczne, pomagają w sprzedaży świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom czy rozprowadzają wielkanocne baranki wykonane domowym sposobem. Zbierane z pieczołowitością pieniądze przeznaczają na pomoc tym najbiedniejszym. – Mamy w adopcji na odległość kolegę z Madagaskaru. To nasz rówieśnik, któremu pomagamy, by mógł chodzić do szkoły, miał odpowiednie przybory i książki oraz dostawał w szkole posiłek. Choć znamy go tylko z fotografii, jest nam bardzo bliski – mówią uczniowie jeżowskiego gimnazjum.

    Dodać skrzydeł

    Tegoroczne działania Caritas są solidnie sprecyzowane. W jesiennych miesiącach zaplanowano propagowanie pomocy skierowanej do młodych uzdolnionych osób z ubogich rodzin. – Cieszy nas, że tak wielu młodych chce bezinteresownie pomagać innym. Jednak wśród wolontariuszy jest wielu takich, którzy sami potrzebują pomocy. Szukamy więc dobroczyńców, którzy włączyliby się w program „Skrzydła”, zostali patronem konkretnego ubogiego ucznia i pomagali mu w rozwijaniu jego osobistych talentów. To takie dodanie skrzydeł, które umożliwia zdobycie np. wiedzy czy nowych umiejętności – tłumaczy ks. B. Pitucha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół