• facebook
  • rss
  • Dzień krwawy

    dodane 14.08.2014 00:00

    Podobnie jak w innych miastach całej Polski, także i w Tarnobrzegu wspominano 70. rocznicę wybuch powstania warszawskiego.

    W Tarnobrzeskim Domu Kultury tuż przed rozpoczęciem seansu filmu „Powstanie Warszawskie” młodzież z Teatru Słowa przedstawiła krótki spektakl poetycki „Pierwszy sierpnia, dzień krwawy”. Zaprezentowano w nim poezję Anny Świrczyńskiej, która brała udział w powstaniu jako sanitariuszka. Na zakończenie dziewczęta prezentujące poetyckie powstańcze przeżycia wraz ze swoją opiekunką Agnieszką Nakielską-Dydo wręczyły obecnym pamiątkowe kotyliony w barwach narodowych.

    Punktualnie o 17.00, gdy zawyły syreny, minutą ciszy hołd bohaterskiej stolicy oddali uczestnicy spotkania w Zamku Dzikowskim. Dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega Tadeusz Zych wprowadził zebranych w polityczne i militarne tło wydarzeń, które doprowadziły do podjęcia decyzji o rozpoczęciu walk w Warszawie. – Odpowiadając na pytanie, dlaczego powstanie wybuchło, można to zamknąć prostym stwierdzeniem: bo musiało. Kiedy mówimy, kiedy myślimy o powstaniu warszawskim, musimy mieć świadomość, że mówimy o czymś, co stało się narodową legendą, narodowym mitem. To sprawia, że mówienie o tym wydarzeniu jest bardzo trudne, jako że mit wymyka się prostej kategorii prawdy i fałszu. Żyje swoim życiem. Warto o tym wiedzieć, kiedy mówimy o powstaniu, kiedy próbujemy zadawać różne pytania, które są aktualne dzisiaj, i śmiem twierdzić, że będą aktualne jeszcze przez lata. Tadeusz Zych wspomniał również o mieszkańcach Tarnobrzega i najbliższych okolic, którzy w odpowiedzi na rozkaz Tadeusza Bora-Komorowskiego, wzywającego oddziały AK znajdujące się w pobliżu Warszawy do stolicy, ruszyli powstańcom na pomoc. – 20 sierpnia, pod dowództwem żyjącego jeszcze do dzisiaj Kazimierza Bogacza ps. Bławat wyruszyło stąd 31 ochotników. Nie uszli za daleko. Kilkadziesiąt kilometrów za Sanem zostali zatrzymani przez oddziały sowieckie i w obawie przed aresztowaniem przez „sojuszników” byli zmuszeni do odwrotu. Wspomniano również o osobach urodzonych w Tarnobrzegu, które brały udział w walkach powstańczych. Należały do nich dzieci „dzikowskiego kronikarza” Michała Marczaka: Halina Marczakówna oraz Stanisław Marczak-Oborski, żołnierz oddziału „Kiliński”. Spotkanie upamiętniające powstanie warszawskie było także znakomitą okazją do przypomnienia zmarłego na początku lipca w Kanadzie prof. Zbigniewa Kabaty, noszącego w oddziale partyzanckim „Jędrusie” pseudonim „Bobo”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół