• facebook
  • rss
  • Nocne pierogi i bułki

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:00

    Nasz chleb... niepowszedni był chyba najbardziej rozchwytywanym towarem.

    Takiego chleba nie kupi się w żadnym tarnobrzeskim sklepie – stwierdziła pani Zofia, która postanowiła zaopatrzyć się w więcej bochnów. – To jest prawdziwe pieczywo, zrobione z mąki, a nie z polepszaczy, ulepszaczy i Bóg jeden wie jeszcze z czego. Stragany z pieczywem wypiekanym według tradycyjnych przepisów cieszyły się ogromną popularnością. Choć nie najtańsze, miało jednak fanów, którzy byli spragnieni smaku domowego chleba.

    Znawcy i smakosze litewskiej kuchni mogli dostać świeży chleb przywieziony prosto z Litwy. – Mamy również kwas chlebowy, pierwszorzędny napój na takie upalne dni jak dzisiaj – zachwalali sprzedawcy. Okazję do zakupów stworzył XVI Jarmark Dominikański, który odbywał się 2 i 3 sierpnia w Tarnobrzegu. Przez dwa dni plac Bartosza Głowackiego bielił się od straganów, na których można było kupić, czego dusza zapragnęła. Począwszy od bawełnianych sukienek, spódnic i bluzek, które klientki wręcz rozchwytywały, poprzez artystyczną biżuterię, zabawki, baloniki, jedzenie, po kwiaty domowe i ogrodowe. Organizatorzy nie zapomnieli również o najmłodszych, dla których przygotowano różne zabawy, dmuchane zjeżdżalnie, a nawet bezpłatne warsztaty artystyczne. O podniebienie małych łasuchów zadbali sprzedawcy waty cukrowej i innych łakoci. – Najsmaczniejsze są rozgwiazdy, węże trochę mniej – stwierdził Jasio. – No i naturalnie krówki, zwłaszcza te ciągnące się. Przez całą noc natomiast swoje wyroby, w których gustowali i mali, i duzi, przygotowywały panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Sokolnik. – Mamy właściwie wszystko, począwszy od dań obiadowych, czyli pierogów, bigosu, po słodkie desery – pokazywała zastawiony stół Irena Pikus. – Wczoraj były nasze koleżanki i serwowały swoje wyroby, a dzisiaj działamy my, czyli druga zmiana – dodała żartem. Zapachy i wygląd pierogów, szarlotki, rogalików oraz maślanych bułeczek niejedną osobę skusił do skosztowania. Żeby przyjemniej się kupowało i spędzało czas na rynku na estradzie prezentowały się zespoły grające mocno zróżnicowaną muzykę: rock, pop i melodie ludowe – lasowiackie i góralskie. Swoim śpiewem i grą bawiły m.in. Zespół Ludowy „Cyganianki” z Cygan oraz Baciary z Podhala.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół