• facebook
  • rss
  • Wyrzeźbione przez... podkowy

    dodane 10.04.2014 00:00

    – Wizerunek, a właściwie niemal kapliczka Chrystusa boleściwego stanie na okres Triduum Paschalnego w ciemnicy w naszym nowodębskim kościele Matki Bożej Królowej Polski – nie kryje dumy i radości Krystian Rzemień.

    Jezus, namalowany na deskach, które kiedyś były być może korytem, zamknięty za kratami oblepionymi zastygłym woskiem ze świec, jest jedną z kilkudziesięciu prac Zdzisława Pękalskiego prezentowanych na wystawie „Bieszczadzkie Sacrum”. – Nie jest to pierwszy raz, kiedy wierni będą mogli adorować Chrystusa bieszczadzkiego artysty podczas Wielkiego Tygodnia – mówi Krystian Rzemień, dyrektor Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie.

    – Był on wystawiany już w jedenastu świątyniach, o czym informuje spis na tylnej stronie kapliczki. Na wystawie w nowodębskim SOK można zobaczyć kilkadziesiąt prac Zdzisława Pękalskiego, artysty urodzonego we Lwowie, który wiele lat temu obrał Bieszczady za swoje miejsce na ziemi. Obok aniołów są wizerunki Madonny, Jezusa, a wszystkie o obliczach przywodzących na myśl dawne ikony, które przed wielu, wielu laty oglądali w swych cerkwiach Łemkowie i Bojkowie. Ale na każdym z nich widoczny jest ząb czasu, jakieś tragiczne wydarzenie, zostały bowiem namalowane na niezwykłym materiale – starych deskach służących niegdyś za świńskie koryta, końskie żłoby, wrota do stodół lub podłogi w stajniach. Nadpalone w pożarze, wyżłobione przez końskie podkowy, krowie racice lub znaczone świńskimi zębami czy kurzymi dziobami zachwyciły Zdzisława Pękalskiego, który w tych z pozoru bezładnych śladach potrafił dostrzec zarys Madonny z Dzieciątkiem na ręku z koronami z końskich podków nad głowami, albo anioła, czasem Chrystusa Pantokratora lub Mandylion. W części prac zwiedzający dojrzą klasyczne ikony, ale wiele z nich to urocze małe kapliczki otoczone wiankiem świeczników. Obok dzieł artysty z Hoczwi nie sposób przejść obojętnie, uderzają nie tylko swoją oryginalnością, ale skłaniają do zadumy, tchnie z nich bowiem niezaprzeczalny mistycyzm. Wystawę „Bieszczadzkie Sacrum” można oglądać do 20 kwietnia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół