• facebook
  • rss
  • Uczennica z tatą

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 23/2013

    dodane 06.06.2013 00:00

    Aleksandra Chyła zdobyła pierwsze miejsce w województwie świętokrzyskim w Ogólnopolskim Konkursie Historycznym „Krąg”.

    Uczennica Katolickiego Gimnazjum im. św. Jadwigi Królowej w Sandomierzu pokonała kilka tysięcy konkurentów. Podczas oficjalnego zakończenia roku szkolnego otrzyma nagrodę – sprzęt multimedialny – ufundowaną przez organizatora konkursu Stowarzyszenie Upowszechniania Wiedzy i Kultury Regionalnej „Pokolenie” w Warszawie. – Ola wybrała trudniejszą formę konkursu, czyli test z dodatkową wypowiedzią pisemną. Konkurs bowiem odbywa się w dwóch konkurencjach – testu i pracy indywidualnej – wyjaśnia dr Roman Chyła, nauczyciel historii w sandomierskim „katoliku”.

    – Okazało się, że test nie był szczególnie trudny – stwierdza szczęśliwa laureatka. – Chociaż przed rozpoczęciem pisania trochę się obawiałam. Jako temat wypracowania Ola wybrała tradycje związane z kultem bł. Wincentego Kadłubka. – Pisałam o pielgrzymkach, jakie w XVIII w. odbywały się z Sandomierza do Jędrzejowa, gdzie pochowany jest kronikarz – mówi Ola Chyła. – Ponadto wspomniałaś o procesjach jakie odbywały się do Andruszkowic, gdzie bodaj w 1791 r. ustawiono pierwszy pomnik bł. Wincentego Kadłubka – dodaje pan Roman, jej tato i nauczyciel w jednej osobie. Gimnazjalistka musiała nie tylko przygotować się do testu obejmującego materiał ze wszystkich klas, ale dodatkowo wyszukać informacje do części pisemnej. Wielką pomocą byłą domowa biblioteka jej taty, gdzie znalazła sporo pomocnych książek. – Dużo czasu spędziłam w naszej szkolnej bibliotece – dodaje Ola. – Poza tym tata opowiadał mi interesujące historie. Na przykład o kamieniu w Karwowie i prądzie w katedrze. – Elektryczność została podłączona w katedrze w 1923 r. z okazji 700. rocznicy śmierci mistrza Wincentego – zauważa Roman Chyła. – O głazie w Karwowie opowiedział mi zaś dziadek jednego z moich uczniów, który zaprowadził mnie na pole, gdzie stał olbrzymi kamień. Chociaż przeszkadzał w pracach polowych, to nikt nie odważył się go usunąć, bo jak powiedział mój przewodnik, tradycja podaje, że na tym kamieniu, idąc do Sandomierza, odpoczywał bł. Wincenty. Ola, mimo fascynacji historią, swojej przyszłości raczej nie zamierza wiązać z tą dziedziną. – Dobra jestem w przedmiotach ścisłych – wyjaśnia. – Zresztą historyków w naszej rodzinie już wystarczy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół