Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Przez piaski Sahary

Andrzej Gondek, stalowowolanin, obecnie zamieszkały w Warszawie, w kwietniu weźmie udział w prestiżowym ultramaratonie w Maroku.

Jest to jeden z najtrudniejszych tego typu biegów na świecie. Zacznie się 5 kwietnia i potrwa siedem dni. Maraton rozgrywany jest już od 28 lat. W tym roku udział w biegu zapowiedziało 1062 zawodników z 45 krajów, w tym dwóch z Polski (oprócz pana Andrzeja jego kolega z Trójmiasta). Wystartuje też 160 kobiet. Maraton liczy 262 km i podzielony jest na siedem etapów. Jego idea zaś opiera się na samowystarczalności. Pan Andrzej o swojej wyprawie opowiedział dziennikarzom na konferencji prasowej w Zespole Szkół nr 1 w Stalowej Woli.

Tam też zaprezentował swój ekwipunek. – Marokańczycy już w pierwszym dniu, wprost z lotniska, wywożą nas w głąb pustyni na pierwszy biwak, gdzie poddani będziemy kontroli. Organizatorzy zapewniają medyczną opiekę. Trzy lata temu jeden zawodnik przypłacił bieg życiem. Z reguły około 80 proc. uczestników dociera do mety. Specjalna komisja sprawdza co jakiś czas stan zdrowia biegaczy oraz zapas wyżywienia (minimum 12 tys. kalorii na cały maraton) – wyjaśnia pan Andrzej. Andrzej Gondek przygotowuje się do maratonu, biegając średnio 400 km miesięcznie ulicami Warszawy. Jest doświadczonym biegaczem; startował już w sześciu maratonach, zdobywając koronę maratonów Polski. Na spotkaniu z Andrzejem Gondkiem były także przedstawicielki stalowowolskiego Stowarzyszenia na rzecz Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Szansa”. Maratończyk biegnąc, realizuje jednocześnie swój projekt „Wybiegać marzenia”, którego celem jest wspomaganie właśnie charytatywnych organizacji. Zachęca też swoich kolegów, by biegając, wspierali jakiś szczytny cel. – O swoim projekcie informuję również różne firmy, zachęcając do finansowego wsparcia. Moi znajomi zapewnili natomiast, że za każdy przebiegnięty kilometr na Saharze wrzucą do skarbonki jakieś pieniądze – powiedział Andrzej Gondek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy