• facebook
  • rss
  • Gościnne obronne mury

    Ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:00

    Pierwotna osada miejska leżała właśnie na Żmigrodzkim Wzgórzu, gdzie od ponad pięciu wieków posługują bracia mniejsi.

    Archeologiczne badania wskazują, że pierwotne osadnictwo w Opatowie, dawniej zwanym Żmigrodem, ulokowane było na wzgórzu, gdzie dziś znajdują się klasztor i barokowa świątynia ojców bernardynów. – Pierwszy kościół znajdował się tutaj już w 1040 roku. Wzniósł go biskup krakowski Rachelin, zaś wiek później zastąpił świątynię budowlą z ciosów Piotr Dunin, hrabia na Skrzynnie – opowiada o. Tacjan Mróz, gwardian klasztoru. Brązowi franciszkanie przybyli do Opatowa w 1469 r. dzięki fundacji biskupa lubuskiego Krzysztofa Fryderyka, który darował im kościół położony na przedmieściach miasta. – Zakonnicy wybudowali klasztor oraz rozbudowali świątynię, która obecny barokowy wygląd zawdzięcza przebudowie z XVIII w. – dodaje franciszkanin.

    Życzliwi bracia

    Obronny mur z otworami strzelniczymi bynajmniej nie odstrasza wiernych, lecz przypomina burzliwe dzieje miasta, które ucierpiało i od Tatarów, i od Szwedów. Gościnności i otwartości franciszkańskiej mieszkańcy doświadczyli niejednokrotnie.

    – Nasi bracia nieśli pomoc chorym podczas trwającej zarazy, przechowywali i pielęgnowali rannych powstańców styczniowych i partyzantów ostatniej wojny. W myśl naszego charyzmatu na próżno żyje ten, co nie służy – wyjaśnia o. Tacjan. I dziś pukając do klasztornej furty, zawsze można znaleźć bratnią duszę do duchowej rozmowy czy sakramentalnej spowiedzi. – Bracia zawsze są uśmiechnięci, życzliwi i gotowi do pomocy. Od nich nikt nie odejdzie bez pomocy, to prawdziwi synowie św. Franciszka – opowiada pani Marianna, wychodząca z zakonnej świątyni. Zaangażowanie w sprawy społeczne i narodowościowe sprawiło, że po powstaniu styczniowym zakon skasowano. Bernardyni na opatowskie wzgórze powrócili dopiero po 75 latach, w 1939 roku.

    Duchowe piękno

    Wojna uniemożliwiła remont zniszczonej świątyni, który podjęto, ale tylko częściowo, dopiero po wyzwoleniu. W ostatnich latach przywrócono pierwotne piękno barokowej perły. – Generalny remont trwał od maja 2009 do listopada 2011 roku. Odremontowano tynki, epitafia, ołtarz główny i osiem bocznych, ambonę. Remont objął poszycie dachowe, elewację zewnętrzną oraz zabezpieczenie świątyni systemem antywłamaniowym i przeciwpożarowym. Taka wielość prac możliwa była dzięki dotacjom unijnym i ministerialnym oraz wielu ofiarodawcom – dodaje przełożony.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół