Papieski kolekcjoner

ks. Tomasz Lis

|

Gość Sandomierski 22/2020

publikacja 28.05.2020 00:00

Jan Głaz zebrał ponad 5 tys. pamiątek z czasu pontyfikatu Jana Pawła II. Najciekawsze eksponaty można oglądać na wystawie w rytwiańskiej pustelni.

Powiększanie zbioru było pasją pana Jana. Powiększanie zbioru było pasją pana Jana.
ks. Tomasz Lis/foto gość

To była życiowa pasja pana Jana. Gdy tylko usłyszał o wyborze Karola Wojtyły na papieża, postanowił zbierać wszelkie pamiątki związane z jego pontyfikatem. Zaczęło się od wycinka z „Trybuny Ludu”, która bardzo zdawkowo informowała, że Polak został papieżem. Po kilkudziesięciu latach jego kolekcja nie mieściła się ani w jego mieszkaniu, ani w pomieszczeniach, które wygospodarował. Gdy w odrestaurowanej pokamedulskiej pustelni w Rytwianach postanowiliśmy urządzić galerię, pan Jan podjął decyzję, że swoją kolekcję przekaże właśnie do niej. Wystawa papieska była ekspozycją, która zainaugurowała działanie galerii – opowiada ks. Wiesław Kowalewski, dyrektor Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach.

Życiowa pasja

Jak wspominają najbliżsi Jana Głaza, zawsze miał zainteresowania kolekcjonerskie. Syn Wiesław opowiada, że najpierw były to militaria. Jednak momentem przełomowym był wybór krakowskiego kardynała Wojtyły na papieża. – Jak często opowiadał nam ojciec, gdy usłyszał przez radio o wyborze Polaka na stolicę Piotrową, rozpłakał się i postanowił coś zrobić, aby upamiętnić ten pontyfikat. Rozpoczął kolekcjonowanie wszystkiego, co w jakikolwiek sposób wiązało się z nowym papieżem. Trzeba dodać, że na początku nie było to łatwe. W naszym kraju robiono wszystko, aby takich pamiątek było jak najmniej. Ojciec odwiedzał często staszowskie sklepy z religijnym asortymentem i kupował wszystko, co było związane z Janem Pawłem II. Potem coraz więcej osób wiedziało o jego pasji. Ludzie przynosili do niego różne pamiątki – obrazy, książki, flagi, kartki pocztowe, breloki. Ojciec często sam jeździł na różne kiermasze i targi, aby zdobyć jakiś ciekawy eksponat – opowiada Wiesław Głaz. Żona pana Jana pracowała na poczcie, więc do kolekcji męża trafiały znaczki pocztowe i inne gadżety, które były wydawane w związku z pierwszymi wizytami papieża w Polsce. W Staszowie nazywano go papieskim kolekcjonerem. Trafiały do niego bardzo osobiste pamiątki, które prywatne osoby otrzymywały od papieża, a on cieszył się, że w jego rodzinnym mieście budowano kościół jako wotum za uratowanie życia papieża po zamachu w 1981 r. – Ojciec często podkreślał, że przez jego pamiątki i budowany kościół Staszów stawał się bliski Janowi Pawłowi II. Pamiętam, że pośród swoich eksponatów najbardziej cenił te, które związane były bezpośrednio z papieżem. Jednym z nich był różaniec, który otrzymał od papieża ks. Adam Rdzanek, wieloletni proboszcz staszowski, z okazji 50-lecia kapłaństwa. Ojciec codziennie się na nim modlił. Już po śmierci Jana Pawła II traktował go niemal jak relikwię – dodaje syn Wiesław. Po jakimś czasie cały dom jego rodziców był zapełniony papieskimi pamiątkami. – Na ścianach wisiały obrazy z papieżem, na półkach ułożone były książki, kasety z nagraniami, a wysoko na meblach figurki, popiersia czy wazony z wizerunkiem Jana Pawła II – opowiada. O niezwykłej kolekcji staszowianina Jan Paweł II mógł wiedzieć, gdyż o pasji pana Jana poinformowano listownie jego najbliższego współpracownika, obecnie kard. Stanisława Dziwisza. W odpowiedzi na list kard. Dziwisz wysłał do kolekcji portret Jana Pawła II. Gromadzenie pamiątek nie zakończyło się wraz ze śmiercią Jana Pawła II, pan Jan przez kolejne lata zbierał wszystko, co publikowano o jego pontyfikacie. – Ojciec papieskie pamiątki zbierał aż do śmierci. Tak mocno związany był z pontyfikatem Jana Pawła II – dodaje syn Wiesław.

W dobre ręce

W pewnym momencie tych pamiątek było tak dużo, że nie mieściły się w mieszkaniu pana Jana. Próbował znaleźć odpowiednie miejsce i instytucję, która mogłaby dobrze wykorzystać zebrane eksponaty. Szukał w Staszowie i w okolicy, lecz nie było odzewu na jego propozycje. Wreszcie wraz z rodziną postanowił przekazać cenną kolekcję do Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach. W domu kolekcjonera zostało tylko kilka obrazów, monet i papieski różaniec do osobistej modlitwy. – Decyzja Jana Głaza o przekazaniu pamiątek stała się tak naprawdę inspiracją do powstania Galerii Kamedulskiej, stworzonej w jednej z części wyremontowanego pokamedulskiego klasztoru – opowiada ks. Wiesław Kowalewski. Przekazanie odbyło się bardzo uroczyście i oficjalnie. Staszowskiemu kolekcjonerowi towarzyszyli synowie i rodzina. Przekazany zbiór papieskich pamiątek zawiera między innymi: ponad 200 plakatów krajowych i zagranicznych, setki książek, 120 znaczków i kart pocztowych, blisko 300 monet, medali, witrażyki, popiersia i portrety papieża, kilkanaście kryształów z jego wygrawerowanym wizerunkiem. Szczególnie cennym zbiorem są archiwalia medialne zawierające kasety z nagranymi papieskimi homiliami, kasety wideo i płyty z zapisami kolejnych podróży Jana Pawła II oraz wycinki z gazet zawierające najmniejsze choćby wzmianki na temat Jana Pawła II. – Pan Jan miał tylko jedną prośbę, aby galerię nazwać imieniem jego żony Ireny. Co oczywiście zostało spełnione. Jeszcze przez kilka lat swojego życia, gdy tylko przyjeżdżał do pustelni, przywoził kolejne eksponaty, które do niego trafiały. I tak staliśmy się depozytariuszami papieskiej kolekcji – dodaje ks. Kowalewski. Po skatalogowaniu eksponatów została urządzona pierwsza wystawa prezentująca papieskie pamiątki. – Tamtą pierwszą ekspozycją zainaugurowaliśmy działalność naszej galerii. Na wystawie znalazła się wtedy tylko część zbiorów pana Jana. Nasi goście i turyści mogli zobaczyć najcenniejsze eksponaty. Pokazany był zbiór oryginalnych wycinków prasowych z pierwszych lat pontyfikatu, na przykład z „Trybuny Ludu” czy „Żołnierza Wolności”. Zaprezentowane były pamiątki osobiste i te związane z pielgrzymkami papieża do Polski. Na stałe swoje miejsce w galerii znalazł witraż z podobizną Jana Pawła II z trudem zdobyty przez kolekcjonera – wyjaśnia ks. W. Kowalewski. Dużym wydarzeniem dla Pustelni Złotego Lasu, jak i pana Jana było przekazanie przez kard. Stanisława Dziwisza relikwii św. Jana Pawła II. – Podczas wizyty w Krakowie towarzyszył nam pan Jan, który nie krył wzruszenia ze spotkania z kard. Dziwiszem i możliwości ucałowania relikwii świętego. W pustelni został ufundowany dzwon o imieniu „Święty Jan Paweł II”, który po raz pierwszy zabrzmiał w dniu kanonizacji papieża Polaka. Aktualnie została otwarta kolejna wystawa związana z 100. rocznicą urodzin Karola Wojtyły. Na wystawie pokazujemy całe jego życie – czyli dzieciństwo, młodość, posługę kapłańską i biskupią oraz, oczywiście, pontyfikat. Udostępniamy dla zwiedzających wiele eksponatów zebranych przez pana Jana, które są mało znane, a stanowią bardzo cenną pamiątkę po papieżu Polaku i dokumentują jego życie. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających przez najbliższy rok. – Mam więc nadzieję, że wraz z ustępującą epidemią wielu turystów i gości odwiedzających naszą pustelnię będzie miało okazję zobaczyć część cennych i bardzo ciekawych zbiorów pana Jana Głaza – podsumowuje ks. W. Kowalewski.