Będą sale poudarowe

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 9/2020

publikacja 27.02.2020 00:00

Stalowowolska lecznica jest obecnie zadłużona na około 12 mln zł. Chce jednak inwestować w swój rozwój.

▲	Konferencja prasowa dotycząca programu naprawczego. ▲ Konferencja prasowa dotycząca programu naprawczego.
Andrzej Capiga /Foto Gość

Zdaniem Edwarda Surmacza, dyrektora Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli, by tak się stało, lecznica musi wdrożyć trzyletni program naprawczy.

Według dyrektora obecne trudności szpitala wynikają zarówno z czynników obiektywnych (zbyt niski poziom cen za świadczone usługi, niepełna zapłata za procedury ratujące życie czy przerzucenie na szpitale zobowiązań państwa w zakresie płacy minimalnej czy podwyżek dla personelu), ale też lokalnych (braki personelu, częściowo stara infrastruktura). Dodatkowo NFZ zalega szpitalowi 1,6 mln zł za świadczenia wykonane w zeszłym roku. Potencjalni pacjenci nie muszą się jednak obawiać. – Nasze zadłużenie jest zdecydowanie niższe niż przeciętnego szpitala powiatowego. Mamy doświadczoną kadrę, dużą liczbę oddziałów i poradni, nowy blok operacyjny czy lądowisko dla helikopterów – zapewniał Edward Surmacz. Stalowowolski powiat zainwestował już 60 mln zł w miejscowy szpital. Teraz jego zarząd zgodził się na poręczenie kredytu w wysokości 32 mln zł. – Pieniądze te są niezbędne do zbilansowania finansów szpitala, także do konsolidacji dotychczasowych zobowiązań. Jestem przekonany, że gdyby nasz szpital miał kontrakt z NFZ większy o 10 proc., to na wszystko by nam wystarczyło. Obecnie wszystkie szpitale Podkarpacia są zadłużone, a ich długi sięgają ponad 500 mln zł. Dług naszego to 12 mln zł, czyli 10 proc. budżetu powiatu. To nie jest dużo – dodał starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny. W ramach naprawczych działań stalowowolska lecznica zamierza między innymi uruchomić Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, poszerzyć Oddział Neurologii (sale po udarze), stworzyć Centrum Zdrowia Psychicznego i Podstawową Opiekę Zdrowotną przy szpitalu, ale też zmniejszyć zatrudnienie o 25 etatów. Redukcja dotknie przede wszystkim osoby, które nabędą uprawnienia emerytalne. Rozważna jest również likwidacja ambulatoryjnej rehabilitacji lub przekazanie jej załodze, by utworzyła pracowniczą spółkę.