Przy sercu Ojca

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 6/2020

publikacja 06.02.2020 00:00

Taki tytuł miało widowisko w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli poświęcone 108. rocznicy śmierci bł. ks. Bronisława Markiewicza.

▲	Dzieci z oratorium pokazały życie i pracę założyciela michalitów. ▲ Dzieci z oratorium pokazały życie i pracę założyciela michalitów.
Andrzej Capiga /Foto Gość

Przygotowały go dzieci z oratorium, które działa przy parafii. Przypomniały w nim życiorys ojca założyciela zgromadzenia św. Michała Archanioła oraz jego zaangażowanie zwłaszcza na rzecz sierot, ubogich i bezdomnych dzieci – powiedziała Adrianna Świtalska, wychowawczyni w oratorium.

12-letni Darek w przedstawieniu grał rolę bł. ks. Bronisława Markiewicza. – Bardzo mi się podoba ta postać. Przede wszystkim dlatego, że ksiądz był dobrym człowiekiem, pomagał dzieciom – powiedział Darek. Po widowisku aktorzy oraz widzowie, w tym głównie członkowie parafialnych grup, poczęstowani zostali żurem, jaki przygotowywano za czasów ks. Bronisława Markiewicza. Tym razem ugotowali go członkowie Akcji Katolickiej, a w roli kelnerów wystąpili kapłani. Bł. ks. Bronisław Markiewicz był założycielem zgromadzeń zakonnych św. Michała Archanioła. – Mimo że z domu wyniósł bardzo dobre religijne wychowanie, w wieku 18 lat Bronisław Markiewicz utracił wiarę. Jednocześnie bardzo mocno się modlił. W rezultacie otrzymał łaskę głębokiej wiary i osobistej relacji z Jezusem Chrystusem. To sprawiło, że wstąpił do seminarium duchownego, które skończył celująco. Interesował się najbardziej zaniedbanymi dziećmi i młodzieżą. Sam bowiem doświadczył biedy po stracie rodziców. Był otwarty na drugiego człowieka – tak ojca założyciela wspomina ks. Mieczysław Kucel, michalita, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli. 3 maja 1863 Markiewicz miał widzenie – zobaczył „niezwykłego młodzieńca”, który przepowiedział wydarzenia z przyszłości, w tym spotkanie z kapłanem, który będzie pracował jako wychowawca młodzieży i przyszłych kapłanów. Okazał się nim św. Jan Bosko, którego ks. Bronisław spotkał we Włoszech. Tam został salezjaninem i zajął się młodzieżą pozostającą bez opieki. To samo robił w powrocie do Polski. Dziś jego dzieło kontynuują księża michalici. Zgromadzenie działa obecnie w 16 krajach, m.in. Argentynie, Paragwaju, Australii, Papui-Nowej Gwinei, Puerto Rico czy Antylach Holenderskich. W Polsce ma 27 placówek, w tym dwie w sandomierskiej diecezji – w Nowej Słupi i Stalowej Woli. W domu w Stalowej Woli, który tworzą oratorium i parafia, pracuje ośmiu księży.