Salon piękności

Katarzyna Opioła

dodane 07.06.2019 21:55

Ile kobiet, tyle charakterów, tyle niezwykłych historii, tyle piękna, tyle miłości i tyle wiary.

Salon piękności Podpisywanie książek po spotkaniu. Krzysztof Watracz

O. Tomasz Zamorski OP, z pochodzenia tarnobrzeżanin, spotkał się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnobrzegu z czytelnikami, by podzielić się swoim widzeniem kobiet i ich roli w Biblii. Okazją była promocja jego najnowszej książki pod znamiennym tytułem „Salon piękności”, która ukazała się w  Wydawnictwie Znak.

- Salon piękności, czyli Biblia, bohaterkami mojej książki, są bowiem kobiety występujące w Piśmie świętym, kobiety niezwykłe z różnych względów. Każda z nich, bez względu na to w którym miejscu się pojawia niesie w sobie pewien rodzaj blasku, a ja jestem tym kontemplującym ów blask najprawdziwszego piękna, kryjącego się w ich życiu, decyzjach, duszy - mówił o. Tomasz Zamorski.

Wśród bohaterek książki o. Tomasza znalazły się głównie kobiety Starego Testamentu, trochę zapomniane, jakby zepchnięte na bok, a przecież postaci niezwykłe. Dominikanin im właśnie chciał oddać głos, by wyciągnąć je na powierzchnię i pokazać, że mimo tysięcy lat dzielących nas współczesnych od czasów, w których im przyszło żyć, tak naprawdę ich wybory, decyzje, postawy i płynące z nich wzorce wciąż są aktualne.

- One, jak Judyta, sięgająca po miecz, czy Debora po siłę modlitwy mówią nam: idź i walcz. Pokazują jednocześnie, że wszystko jest możliwe jeśli czynione jest z Bogiem i wiarą, że On wszystko może - podkreślał autor „Salonu piękności”. - W tej męskiej, wydawałoby się, historii wiary i Izraela, bez tych kobiet nie zdarzyłoby się to wszystko, co zawarte jest na kartach Biblii. W istotnych momentach pojawiają się i działając, wywierają realny wpływ na wydarzenia, mimo iż ówczesna mocno patriarchalna kultura, nakazywała im milczenie. Ich nie powinno być tam, gdzie były. Pan Bóg chce, by zbawienie odbyło się z udziałem kobiet i mężczyzn, nie jest ono bowiem tylko sprawą panów. Tu znowu pokazuje nam komunię kobiety i mężczyzny, jako dwojga, tworzących tylko w jedności pełnię człowieka.

Dominikanin bardzo mocno podkreślał, odwołując się do opisu stworzenia, iż od chwili pojawienia się Adama i Ewy, mężczyzna i kobieta byli sobie równi, oboje byli dla siebie. Tę prawdę, zarzuconą we wczesnym chrześcijaństwie i kolejnych wiekach, Kościół ponownie od dłuższego czasu przypomina. Podkreślił wielką rolę, jaką w tym temacie, odegrało nauczanie Jana Pawła II, wielokrotnie mówiącego i podkreślającego geniusz kobiety, jej rolę w życiu społeczeństwa, Kościoła i zbawczej historii człowieka.

W książce o. Tomasz Zamorski przytacza historię kobiet umieszczonych w rodowodzie Jezusa, jak Tamar, Rut, Racheb, Batszeby, a także Judyty, Debory, Miriam, Anny, Sary. Kobiet z krwi i kości, które swoim uporem, wiarą, czasami sprytem, odwagą potrafią zawalczyć o siebie i swój naród. Naturalnie nie mogło zabraknąć postaci Ewy i nowej Ewy, czyli Maryi, która, jak pisze: „ma w sobie zgodę na niemożliwe. Zgodę na Boga. Ma w sobie niewiarygodne piękno, dyskrecję, delikatność i ciszę. To właśnie one są kwintesencją kobiecości”.

I każda z tych jaśniejących pięknem kobiet odcisnęła swój ślad w historii Narodu Wybranego oraz w dziejach zbawienia.

Spotkanie poprowadziła Marta Woynarowska, dziennikarz "Gościa Niedzielnego".